grupa I (roczniki 2020 i 2021, juniorzy G2), trenerka ŻANETA SIEG, przerwa w zajęciach
grupa II (roczniki 2018 i 2019, juniorzy F2), trener PAWEŁ WŁADYCZAK; przerwa w zajęciach
grupa III (rocznik 2017, juniorzy F1), trener KRZYSZTOF DUDZIC; przerwa w zajęciach
grupa IV (rocznik 2016, juniorzy E2), trener BARTŁOMIEJ LICA; przerwa w zajęciach
grupa V (rocznik 2015, juniorzy E1), trener BARTŁOMIEJ LICA; przerwa w zajęciach
grupa VI (roczniki 2013 i 2014, juniorzy D1), trener KRZYSZTOF DUDZIC; przerwa w zajęciach
ARCHIWUM AKTUALNOŚCI
Ulegli nowemu liderowi
14.01.2009r.
W minorowych nastrojach opuszczali halę Katolickiej Szkoły Podstawowej w Koszalinie pingpongiści Flex-in/MKS Debrzno. W rozegranym awansem (z 1 lutego) meczu II ligi czerwono-niebiescy przegrali z Koszalinianinem 3:7.
Miejscowi po tej wygranej wysunęli się na pierwszą pozycję w tabeli, nasz zespół zachował przedostatnią lokatę. Chociaż końcowy rezultat na to nie wskazuje, spotkanie było bardzo wyrównane. Decydujący wpływ na ostateczny wynik miała premierowa sesja gier singlowych, po której gospodarze prowadzili już 4:0! "Druga linia" debrzneńskiej ekipy, czyli Rafał Obara i Sebastian Michno (zastąpił tym razem nieobecnego ze względu na obowiązki zawodowe Sławomira Babińskiego) nie dali rady rywalom, przegrywając swoje partie po 1:3. Była walka, ale to za mało... Na pierwszym stole z kolei koszalińska młodzież stoczyła dramatyczne i zwycięskie dla siebie boje z Jarosławem Zawiszą i Mirosławem Wrońskim. Za każdym razem debrznianie prowadzili 2:1 w setach, lecz końcówka należała do ich przeciwników. Po takim otwarciu rywalizacji stało się jasne, że nadzieje na korzystny rezultat stopniały do minimum. Po deblach gospodarze wygrywali 5:1. Zawisza z Wrońskim gładko ograli Dyjasa i Kiljanka. Niestety, mimo zaciekłego oporu Obara i Michno okazali się słabsi od Przywartego i Gawienowskiego, przegrywając 2:3... Druga część potyczek indywidualnych to solidarne (po 3:1) zwycięstwa Wrońskiego i Zawiszy oraz porażki Obary i Michno. Ten drugi stawił opór niespodziewanemu pogromcy Wrońskiego z meczu w Debrznie, czyli Przywartemu, lecz i tak koszalinianin był lepszy w decydującym, piątym secie. Boli kolejna strata punktów przez Flex-in/MKS, ale zgodnie z zapowiedzią przed drugą częścią rozgrywek, debrznianie nie mają zamiaru składać broni i chcą walczyć do końca sezonu.
Jutro o godz. 19.00 zaległe derby na własnym terenie ze Spartą Złotów, niezwykle istotne dla obydwu klubów.