grupa I (roczniki 2020 i 2021, juniorzy G2), trenerka ŻANETA SIEG, przerwa w zajęciach
grupa II (roczniki 2018 i 2019, juniorzy F2), trener PAWEŁ WŁADYCZAK; przerwa w zajęciach
grupa III (rocznik 2017, juniorzy F1), trener KRZYSZTOF DUDZIC; przerwa w zajęciach
grupa IV (rocznik 2016, juniorzy E2), trener BARTŁOMIEJ LICA; przerwa w zajęciach
grupa V (rocznik 2015, juniorzy E1), trener BARTŁOMIEJ LICA; przerwa w zajęciach
grupa VI (roczniki 2013 i 2014, juniorzy D1), trener KRZYSZTOF DUDZIC; przerwa w zajęciach
AKTUALNOŚCI
Wegner w czołowej trójce naszych "goleadorów"
17.02.2015r.
Zdobywając dwie bramki w niedzielnym sparingowym meczu ze Spartą Złotów na chojnickim "Modraku" Paweł Wegner przyczynił się nie tylko do wygranej czerwono-niebieskich, ale także awansował na trzecie miejsce wśród najskuteczniejszych snajperów w historii klubu z Debrzna.
W dziejach drużyny seniorów MKS-u od niespełna roku, a więc od momentu dołączenia "Diabła" do tego grona 23 marca 2014r. podczas potyczki o punkty w klasie okręgowej z Rowokołem Smołdzino w Lipce, mamy już piątkę piłkarzy, którzy przynajmniej sto razy pokonywali golkiperów przeciwnych zespołów w oficjalnych (czyli ligowych, barażowych, pucharowych i towarzyskich) spotkaniach. Od dłuższego czasu strzelcem nr 1 zespołu z ul. Sportowej pozostaje Andrzej Koroś (217 trafień), który dystansuje w tej klasyfikacji Leszka Begera (176). Po wspomnianej wyżej "kontrolce" ze Spartą na podium znalazł się Wegner, mający teraz 143 bramki, który wyprzedził Sylwestra Nylca (142). Piątą lokatę zajmuje rekordzista w liczbie zaliczonych gier (aż 568!) Mirosław Kisełyczka (131 goli).
Interesujące jest wyliczenie średniej co ile występów dziurawiło siatkę rywali pięciu omawianych tutaj liderów tego zestawienia. Otóż na czele ponownie jest Koroś (gol co 1,42 meczu) przed Wegnerem (1,72), Begerem (1,81), S. Nylcem (2,90) i Kisełyczką (4,33).
Naturalnie jedynie Paweł jest wciąż aktywnym zawodnikiem z zaszczytnego grona "setników" i ma wszelkie dane ku temu, żeby swój dorobek powiększać. Tego mu życzymy, jak również takiej postawy, aby odbywało się to w sposób oczywisty nie tylko dla satysfakcji samego napastnika, lecz przede wszystkim dla dobra drużyny.