Wampol s.c. Debrzno
Adam Sikorski
Bartłomiej Sikorski
NZOZ
"Almus"
Debrzno
    SENIORZY › SPARINGI
Bardziej piknik niż sparing08.03.2015r.
Nie będziemy udawać, że potyczka z GTS Lipka wniosła cokolwiek do przygotowań czerwono-niebieskich do ligi. Konfrontacja, w której zespół Pawła Władyczaka na luzie zaaplikował na obcym boisku swojemu rywalowi dziewięć bramek, z punktu widzenia szkoleniowego na pewno nie była udana, ale... to przecież nie wina emkaesiaków, że przeciwnik tak bardzo odstawał.

Zawody rozpoczęły się z ponad półgodzinnym opóźnieniem, bo lipczanie mieli duże problemy ze skompletowaniem składu. Kiedy już wreszcie zabrzmiał pierwszy gwizdek sędziego, to właśnie gospodarze w premierowych dziesięciu minutach niespodziewanie doszli do dwóch okazji na zdobycie prowadzenia. Sławomira Słonkę niepokoił w obydwu przypadkach Piotr Miszewski, wyróżniający się zawodnik miejscowych. W 6 min. przyzwoicie uderzył z wolnego, w dziesiątej zaś wykorzystał rozkojarzenie naszej defensywy i wyszedł na czystą pozycję. Na szczęście Sławek nie dał się zaskoczyć, a potem dominowali piłkarze z Grodu Dzika.

W 11 min. w polu karnym sfaulowano Karola Ryngwelskiego, a jedenastkę na gola zamienił Paweł Wegner. "Diabeł" polubił obiekt w Lipce wiosną ubiegłego roku, gdzie zdobywał w lidze mnóstwo bramek. Teraz również zgromadził pokaźny "urobek", bo Jakub Babiak po jego strzałach sięgał po futbolówkę do siatki czterokrotnie. W 15 min. golkiper GTS-u jeszcze wybronił próbę Sebastiana Stalki z narożnika szesnastki, lecz po chwili Wegner nie dał mu szans z odległości ok. 16 metrów. 2:0. MKS nie zachwycał zaangażowaniem i to zostało ukarane w 23 min., kiedy Jacek Cichoń sprytnie wykorzystał błędy naszej obrony.

Kolejne fragmenty I połowy to przygniatająca przewaga debrznian. W 30 min. trzecie trafienie zapisaliśmy Krystianowi Szostkowi. Po przewinieniu na Władyczaku rzut wolny wykonał Szymon Malmon, lekko trącił piłkę, a Szostek płasko umieścił ją w bramce. W 32 min. Stalka przymierzył w poprzeczkę, futbolówkę przechwycił Wegner, zagrał do Michała Kawczaka i mieliśmy czwartego gola. Na 5:1 podwyższył Wegner w 39. minucie, po akcji Bartłomieja Licy i Kawczaka oraz wyjściu na czystą pozycję.

Po przerwie przez długie fragmenty gry nic istotnego nie wydarzyło się na murawie. Dopiero w 63 min. piłkę przechwycił Stalka, podał Wegnerowi, lecz w dogodnej sytuacji Paweł wcelował w obrońcę. W 65 min. dał znać o sobie Patryk Klejdysz uzyskując szóstą bramkę silnym strzałem przy asyście Wegnera. W 77 min. swoje dołożył Wojciech Marczak z kilku metrów lewą nogą finalizując atak lewym skrzydłem Dawida Wachnika. Były pomocnik Korala Dębnica zagrał wprawdzie w niedzielnym sparingu, lecz ostatecznie wiosną nie będzie reprezentował klubu znad Debrzynki.

Piłkarze GTS-u zdołali odpowiedzieć w 80. minucie, kiedy po dalekim podaniu w dobrej pozycji znalazł się Krzysztof Sieg i uderzeniem po długim rogu wpakował piłkę do bramki. W 82 min. drugi raz pokonał golkipera lipczan P. Klejdysz, z najbliższej odległości po zagraniu Wachnika. Wynik tego jednostronnego spotkania na 9:2 ustalił Wegner, gdy w 87 min. wygrał pojedynek z obrońcą i nie zmarnował wyśmienitej okazji.

Nie da się wyciągać szerszych, daleko idących wniosków na podstawie akurat tej potyczki co do tego, jak jesteśmy przygotowani do piłkarskiej wiosny. Bilans gier kontrolnych jest jednoznacznie dodatni (4 zwycięstwa, 1 remis), ale i tak prawdziwy futbol zacznie się od 15 marca. Przed ligą czeka zespół Władyczaka konfrontacja pucharowa w Kobylnicy i dopiero wówczas będziemy mogli mówić o poważnym sprawdzianie formy.

GTS Lipka- MKS Debrzno 2:9 (1:5)

0:1 Paweł Wegner (11-k)
0:2 Paweł Wegner (17)
1:2 Jacek Cichoń (23)
1:3 Krystian Szostek (30)
1:4 Michał Kawczak (32)
1:5 Paweł Wegner (39)
1:6 Patryk Klejdysz (65)
1:7 Wojciech Marczak (77)
2:7 Krzysztof Sieg (80)
2:8 Patryk Klejdysz (82)
2:9 Paweł Wegner (87)

MKS: Słonka- Lica, Szostek, Ar. Biszczanik, Zabrocki (46 W. Taras)- K. Ryngwelski (46 P. Klejdysz), Władyczak (54 Płóciennik), Malmon (52 Szczubiał), Kawczak (54 Wachnik), Stalka (63 Marczak)- Wegner

Czwarty mecz kontrolny, trzecia wygrana01.03.2015r.
W czternastoosobowym zestawieniu udaliśmy się do Chojnic na kolejne spotkanie sparingowe przed wartko nadciągającą piłkarską wiosną. Czerwono-niebiescy po zaciętej grze pokonali ekipę Kornowscy Szarża Krojanty 3:2, znowu pokazując m.in. dobre przygotowanie kondycyjne.

MKS udanie rozpoczął zawody, bo już w 6 min. Paweł Wegner stanął przed pierwszą okazją na uzyskanie prowadzenia. Po zagraniu Szymona Malmona "Diabeł" był na czystej pozycji, ale przelobował nie tylko golkipera, lecz i "prostokąt"... Wyraźna przewaga emkaesiaków w premierowym kwadransie została udokumentowana w 11. minucie. Po dośrodkowaniu Karola Ryngwelskiego z kornera bramkarz Szarży nie utrzymał futbolówki w rękach, doskoczył do niej Krystian Szostek i mocnym, precyzyjnym strzałem w długi róg ulokował w siatce.

Sposobność na drugie trafienie nadarzyła się w 23 min., gdy Wegner po podaniu Pawła Władyczaka chciał przechytrzyć golkipera, ale ten końcami palców wybił piłkę. W 35 min. padło wyrównanie. Po prostopadłym zagraniu idealną okazję wykorzystał Mateusz Frymark, chociaż bez wątpienia wydatnie pomógł sobie przy tym ręką i gol nie powinien zostać uznany. W końcówce pierwszej części obie strony stworzyły ponadto po jednej dogodnej szansie. W 42 min. Michał Kawczak był bliski powodzenia, po składnej wymianie futbolówki przez Władyczaka i Wegnera, natomiast w 44 min. Frymark przegrał pojedynek z Robertem Oleksiewiczem (bronił całe 90 minut, przeziębienie Sławomira Słonki).

Po zmianie połówek do 60. minuty na murawie nie działo się za wiele istotnego, jednak wtedy na 2:1 dla teamu z Krojant wcelował z bliska Frymark. "Gała" wturlała się do bramki przy słupku. Zastanawialiśmy się komu właściwie przyznać autorstwo tego gola, bo w zamieszaniu brał udział także Przemysław Szczubiał, ale stanęło na pierwotnej wersji. Debrznianie od razu przyspieszyli tempo gry, uzyskali przewagę i oczekiwany efekt przyszedł. Jeszcze w 66 min. przeciwnicy obronili się (znakomita szansa Patryka Klejdysza, za moment uderzenie Dariusza Zabrockiego wzdłuż bramki), ale w 70 min. zrobiło się 2:2. Kawczak wypuścił w bój Wegnera, a napastnik MKS-u bez problemu umieścił piłkę w "sieci".

Rezultat na 3:2 ustalił P. Klejdysz w 75. minucie, płaskim uderzeniem z lewej nogi, po ograniu obrońcy. Mieliśmy potem dalsze okazje, ale zabrakło szczęścia, precyzji, czasami również odpowiedniej współpracy pod bramką Szarży. Bodaj najbardziej efektowną akcję debrznianie przeprowadzili w 82 min., kiedy po kilku podaniach wyśmienitą pozycję miał Kawczak, ale nie zdołał zwieść golkipera.

Do ligi niespełna trzy tygodnie, zaś do pucharowego starcia ze Słupią Kobylnica tylko czternaście dni. W niedzielę 8 marca o godz.16.00 zagramy towarzysko w Bydgoszczy z juniorami starszymi Chemika.

MKS Debrzno- Kornowscy Szarża Krojanty 3:2 (1:1)

1:0 Krystian Szostek (11)
1:1 Mateusz Frymark (35)
1:2 Mateusz Frymark (60)
2:2 Paweł Wegner (70)
3:2 Patryk Klejdysz (75)

MKS: Oleksiewicz- Lica, Szostek, Ar. Biszczanik (59 Szczubiał), Zabrocki- Stalka (46 P. Klejdysz), Władyczak, Malmon, Kawczak, K. Ryngwelski (46 W. Taras)- Wegner

Dobry mecz z czwartoligowcem21.02.2015r.
Trzeci sparing seniorskiej ekipy emkaesiaków rozegraliśmy na sztucznej nawierzchni boiska w Wałczu. Rywal był wymagający, spośród wszystkich, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć zimą z pewnością najbardziej wartościowy. Iskra Szydłowo gra na co dzień w wielkopolskiej czwartej lidze, gdzie radzi sobie dzielnie, zajmując po rundzie jesiennej ósmą pozycję.

Siedemnastu piłkarzy wybiegło na murawę w sobotnie popołudnie w czerwono-niebieskich barwach. Kilku następnych, których chciałby wypróbować trener Paweł Władyczak zabrakło, ale podobny problem miał szkoleniowiec szydłowian. Spotkanie mogło się podobać. W I części więcej z gry mieli wyżej notowani rywale, którzy przeważali, a swoją dominację zaakcentowali golem strzelonym w 15. minucie. W szesnastce sfaulował przeciwnika Dariusz Zabrocki i arbiter Marek Grochowski wskazał na "wapno", albo raczej na farbę, którą na syntetycznej "trawie" oznaczono punkt oddalony od bramki o jedenaście metrów. Do piłki podszedł Paweł Nawrocki i pokonał Roberta Oleksiewicza.

Najciekawiej w pierwszej połowie było w samej końcówce. Najpierw w 43 min. po podaniu Dawida Wachnika niezłą okazję miał Paweł Wegner, a potem w 44 i 45 min. dwukrotnie interweniował Oleksiewicz po uderzeniach zawodników Iskry z bliskiej odległości. Druga odsłona znacznie lepsza w wykonaniu debrznian. Kolejny raz trzeba pochwalić MKS za przygotowanie fizyczne, gdyż wytrzymaliśmy bez kłopotu pełne 90 minut i wyglądaliśmy pod tym względem lepiej od Iskry. Zanim odnotowaliśmy jednak szereg pomyślnych wydarzeń dla teamu znad Debrzynki swoje szanse mieli szydłowianie. W 49 min. piłka przeleciała wzdłuż naszego "prostokąta", w 61 min. Sławomir Słonka wybronił świetnie w sytuacji sam na sam, skuteczną paradą zażegnał niebezpieczeństwo również w 66. minucie. To było już przy stanie 0:2, bo w 63 min. Krzysztof Wojciechowski (w przeszłości król strzelców pilskiej okręgówki w złotowskiej Sparcie, później zawodnik Korala Dębnica, ostatnio w Nielbie Wągrowiec) dobił strzał jednego z kolegów.

Dalsze minuty przebiegały pod dyktando naszego zespołu. W 68 min. uzyskaliśmy kontaktowego gola. Bardzo szybki Bartłomiej Lica popędził prawym skrzydłem i został nieprzepisowo powstrzymany w polu karnym, doznając przy tym niegroźnego na szczęście urazu. Jedenastkę zamienił na bramkę Wegner. W 78 min. idealną okazję miał Wegner, ale golkiper Iskry nie dał się przechytrzyć i przy usiłowaniu lobowania odbił futbolówkę. W 81 min. było już 2:2. Po wrzutce Krystiana Szostka z lewej strony powietrzną walkę z defensorem wygrał Wegner, po jego główce bramkarz sparował "gałę" przed siebie, a dobrze ustawiony Zabrocki wpakował ją do celu.

Obie drużyny stworzyły jeszcze po jednej sposobności na zwycięskie trafienie. W 82 min. wyśmienitą miał Wegner, który w tempo wyszedł do prostopadłego zagrania i znalazł się oko w oko z golkiperem. Niestety, rywal odbił piłkę nogą. Z kolei po przeciwnej stronie Słonka zanotował świetną interwencję po rzucie wolnym wykonywanym przez szydłowian w 86. minucie.

Czwarta przedsezonowa towarzyska potyczka czeka debrznian w niedzielę 1 marca o godz.16.00. Zagramy w Chojnicach z zespołem Kornowscy Szarża Krojanty.

MKS Debrzno- Iskra Szydłowo 2:2 (0:1)

0:1 Paweł Nawrocki (15-k)
0:2 Krzysztof Wojciechowski (63)
1:2 Paweł Wegner (68-k)
2:2 Dariusz Zabrocki (81)

MKS: Oleksiewicz (56 Słonka)- Szostek, Ryhanycz, Ar. Biszczanik (58 W. Taras), Zabrocki- K. Ryngwelski (46 Lica, 69 Szczubiał), Władyczak, Kawczak (58 Gryta), P. Klejdysz (65 Dudek), Wachnik- Wegner

Bramki w końcowym kwadransie, nerwowi spartanie15.02.2015r.
Drugi towarzyski mecz czerwono-niebieskich przed rundą wiosenną w okręgówce seniorów i druga wygrana w takim samym stosunku 4:1. Tym razem gościliśmy na obiekcie ze sztuczną nawierzchnią w Chojnicach, gdzie emkaesiacy pokonali Spartę Złotów. Wynik został rozstrzygnięty w ostatnich fragmentach trwającego 80 minut spotkania.

O skrócony dystans czasowy poprosił szkoleniowiec złotowski Andrzej Bednarek, a to z powodu skromnej liczbowo kadry, jaką przywiózł do Grodu Tura. Rzeczywiście, rywal debrzneńskiego teamu wystąpił w jedenastu, czyli bez zmienników. W pierwszej części skuteczniejsi byli przeciwnicy, którzy od 20. minuty za sprawą Mateusza Chudzińskiego wygrywali 1:0. As atutowy Sparty wykorzystał prostopadłe zagranie i pokonał wychodzącego z bramki Sławomira Słonkę. W 23 min. znowu nieciekawie było na naszym polu karnym. Chudziński przedarł się lewą stroną boiska, dograł dobrą piłkę do nadbiegającego środkiem Sylwestra Kraczkowskiego i po uderzeniu z bliska uratowała MKS poprzeczka.

To w zasadzie tyle, jeśli chodzi o pozytywne akcenty w grze przedstawiciela pilskiej klasy okręgowej, bowiem potem więcej do powiedzenia mieli czerwono-niebiescy. Do przerwy wynik nie drgnął jednak, a po zmianie stron przewaga zespołu Pawła Władyczaka rosła z minuty na minutę. Została udokumentowana dopiero w 67 min., kiedy mocnym strzałem umieścił piłkę w siatce Paweł Wegner. W 71 min. prowadziliśmy 2:1, gdy kontrę sfinalizował celnym uderzeniem Dariusz Zabrocki. To premierowy gol tego zawodnika w MKS-ie. Niestety, w tej sytuacji nie obyło się bez nerwów. Arbiter Mariusz Hoppe po akcji złotowian i interwencji debrzneńskiego obrońcy puścił grę, mimo protestów (czy słusznie to kwestia do dyskusji) domagających się rzutu karnego podopiecznych Bednarka, a szybki atak sfinalizował Zabrocki. To stało się pretekstem do pyskówki z sędziami, w wyniku której kary 3-minutowe (specyfika sparingów) dotknęły dwóch piłkarzy Sparty. Naturalnie mogli jeszcze wrócić na murawę, ale zamiast tego rozeźleni powędrowali do szatni i ich koledzy męczyli się w dziewiątkę.

Szybko więc rezultat z 2:1 został zmieniony na 4:1, a na listę strzelców wpisywali się znowu Wegner i Zabrocki. Szkoda, że ostatnie minuty spotkania toczyły się w niemiłej atmosferze, bo zaciemniły troszkę obraz całości. Cóż, nie ma co tego rozpamiętywać, bo przed drużyną z Debrzna kolejny sprawdzian, czyli wyjazd do Wałcza na konfrontację z IV-ligową Iskrą Szydłowo. Pierwszy gwizdek w sobotę 21 lutego o godz.14.00.

MKS Debrzno- Sparta Złotów 4:1 (0:1)

0:1 Mateusz Chudziński (20)
1:1 Paweł Wegner (67)
2:1 Dariusz Zabrocki (71)
3:1 Paweł Wegner (75)
4:1 Dariusz Zabrocki (79)

MKS: Słonka (41 Oleksiewicz)- Lica, Ryhanycz, Ar. Biszczanik, Zabrocki- P. Klejdysz (41 Wachnik), Władyczak, Kawczak (68 Góra), Stalka (57 Gryta), K. Ryngwelski (41 Marczak)- Wegner

Pozytywnie na początek przygotowań07.02.2015r.
Seniorzy MKS-u Debrzno odnieśli wysokie zwycięstwo w premierowym meczu sparingowym w ramach sposobienia się do rundy rewanżowej w słupskiej okręgówce. Po grze, w której czerwono-niebiescy wyraźnie dominowali pokonaliśmy na wyjeździe Orła Wałcz 4:1. Rywalizowano na sztucznej nawierzchni obiektu, który przypomina nieco chojnicki "Modrak" tyle, że ma mniejsze wymiary i został zbudowany... bez szatni.

Piłkarze obydwu drużyn zagrali w znośnych warunkach atmosferycznych, jeśli wziąć pod uwagę temperaturę, jednak ich poczynania zdecydowanie utrudniał porywisty wiatr. Trener Paweł Władyczak sprawdził formę siedemnastu osób, sam przebywając pełne 90 minut na ławce, czego powodem było silne przeziębienie. W zespole debrzneńskim wystąpili m.in. Wojciech Taras, który wraca do sportu po kilkumiesięcznym pobycie na Wyspach Brytyjskich, drugi golkiper Robert Oleksiewicz (ostatni mecz zaliczył w naszym klubie... 31 lipca 1999 roku, czyli ponad piętnaście lat temu- żaden z zawodników MKS-u nie miał tak długiej pauzy w grze w historii ekipy z Grodu Dzika!), Przemysław Szczubiał (nie grał od czasu pechowej kontuzji z ligowych jesiennych derbów w Czarnem), Artur Biszczanik (jesień spędził w ekipie juniorów Akademii Piłkarskiej Człuchów) oraz Dawid Wachnik, futbolista Korala Dębnica, z doświadczeniem z boisk III i IV ligi.

Wałczanie na co dzień grają w klasie okręgowej, gdzie są wiceliderem. Klasa okręgowa, to porównując z naszym nazewnictwem klasa A, a to dlatego, że Zachodniopomorski Związek Piłki Nożnej, jako bodaj jedyny w kraju stosuje dziwaczną nomenklaturę swoich rozgrywek. Po IV lidze jest tam bowiem liga okręgowa, a niżej... właśnie klasa okręgowa. Orzeł jeszcze w edycji 2012/2013 przemierzał IV-ligowe szlaki, ale w ciągu dwóch lat, targany kłopotami organizacyjnymi, obsunął się o dwa szczeble w piłkarskiej hierarchii. Zmierzyliśmy się z rywalem z niemal 70-letnią tradycją (również okresami chlubną, z sezonami spędzonymi na stadionach III ligi, w tym walką w połowie lat 90-tych jako Intrat Wałcz o drugoligowy awans z Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski) pierwszy raz w dziejach, chociaż warto pamiętać, że juniorzy starsi Orła Białego Wałcz (taki obowiązywał wtedy szyld) zawitali do nas prawie czternaście lat temu, 29 lipca 2001r. na trzecie wydanie turnieju o "Puchar Lata" i zremisowali wówczas z seniorami MKS-u 1:1.

Sobotni, rozgrywany w samo południe mecz w pierwszych minutach toczył się przy przewadze podopiecznych Władyczaka. Rychło przyniosło to wymierny efekt, bo w 6 min. korzystając z dobrego podania Ar. Biszczanika na czystą pozycję wyszedł Paweł Wegner i technicznym strzałem umieścił futbolówkę w siatce ponad wychodzącym bramkarzem. Podobną akcję z tą różnicą, że z zagraniem Dariusza Zabrockiego do Wegnera obserwowaliśmy w 16. minucie. Strzał napastnika znad Debrzynki był niecelny. Dominowaliśmy, lecz klarownych okazji na następnego gola nie było wcale zatrzęsienie. Odnotowaliśmy jeszcze szanse Karola Ryngwelskiego w 31. minucie, który po ładnej wymianie podań między Ar. Biszczanikiem, Mateuszem Barczewskim i Wegnerem znalazł się w dogodnej pozycji oraz Patryka Klejdysza w 36 min., jednak i tym razem bez efektu. Po drugiej stronie boiska czasami brakowało nam koncentracji i Sławomir Słonka interweniował w groźnych sytuacjach w 8, 22 i 27. minucie.

Po zmianie stron najciekawiej było w ciągu 120 sekund pod koniec pierwszego kwadransa. W 54 min. Wojciech Marczak nie skończył strzałem akcji MKS-u będąc kilka metrów przed celem, nastąpiło natychmiastowe prostopadłe zagranie do wychodzącego z własnej połowy Damiana Krzyżaniaka, a ponieważ linia obrony debrznian ustawiona była w tym momencie wysoko piłkarz Orła popędził na spotkanie z Oleksiewiczem i doprowadził do wyrównania. Riposta naszych piłkarzy była szybka. W 55 min. silnie uderzył Szymon Malmon, golkiper odbił przed siebie piłkę, a formalności z bliska dopełnił Wegner. Dosłownie po chwili zrobiło się 3:1, kiedy Marczak wypatrzył w polu karnym Malmona, a "Digi" nie dał szans wałeckiemu bramkarzowi.

Dalsze fragmenty to poza strzałem Krzyżaniaka w 66 min. w słupek znowu niepodzielne panowanie na murawie debrznian. W 72 min. lewą stroną przedarł się swobodnie Wachnik, wyłożył "gałę" Szczubiałowi i ten nie miał najmniejszych problemów ze skutecznym wykończeniem ataku. "Heski" tym samym wpisał się pierwszy raz na listę strzelców w drużynie seniorów. W zamykających zawody 15 minutach powinniśmy podwyższyć wynik, ale grający przeciętne zawody P. Klejdysz, który znalazł się na boisku po powrotnej zmianie, trzykrotnie pudłował w wyśmienitych sytuacjach. Cóż, może następnym razem będzie lepiej, chociaż przeciwnik w drugim sparingu zadania z pewnością nie ułatwi. W niedzielę 15 lutego o godz.11.00 w Chojnicach czeka nas potyczka ze Spartą Złotów.

Orzeł Wałcz- MKS Debrzno 1:4 (0:1)

0:1 Paweł Wegner (6)
1:1 Damian Krzyżaniak (54)
1:2 Paweł Wegner (55)
1:3 Szymon Malmon (56)
1:4 Przemysław Szczubiał (72)

MKS: Słonka (46 Oleksiewicz)- Ar. Biszczanik (46 W. Taras), Ryhanycz, Szostek, Zabrocki- Barczewski (32 Wachnik), Kawczak (46 Szczubiał), Malmon, K. Ryngwelski (46 Marczak)- Wegner, P. Klejdysz (46 Dudek)

::  Copyright © 2003-2019 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::