SENIORZY › SPARINGI
10.08.2008r.
Kamionka Kamień Krajeński - MKS Debrzno 3:3 (0:1)
0:1 Paweł Władyczak (41)
0:2 Patryk Klejdysz (55)
1:2 Kamil Jeliński (75)
1:3 Radosław Wójtowicz (78)
2:3 Marcin Szreder (79)
3:3 Tomasz Mrugalski (82)
MKS: T.Kowalczyk - A.Wałaszewski, Wirkus, Gromowski, Łopieński - M.Drapała, Władyczak, Staniol, Sieg - Litwiniuk, P.Klejdysz
Ponadto grali: Ł.Dudzic, Małys, Wójtowicz
Sześć goli obejrzeli nieliczni kibice piłki nożnej obserwujący na ładnie położonym obiekcie w Kamieniu Krajeńskim sparing miejscowej Kamionki z naszym MKS-em.
Futboliści obydwu zespołów zagrali niezłe zawody, stwarzając sporo sytuacji podbramkowych. My możemy być raczej usatysfakcjonowani, gdyż debrznianie zaprezentowali się najlepiej spośród wszystkich spotkań kontrolnych rozgrywanych przed ligą. Zarówno jakość gry , jak i zaangażowanie zawodników mogły budzić umiarkowane zadowolenie biorąc rzecz jasna pod uwagę to, w jakim miejscu piłkarskiej hierarchii obecnie jesteśmy.
W I części meczu optyczną przewagę posiadali miejscowi, ale to MKS prowadził po fantastycznym trafieniu Pawła Władyczaka. "Władek" przymierzył precyzyjnie z 20 metrów z lewej nogi nie dając szans na skuteczną interwencję bramkarzowi Kamionki. Tuż po przerwie, w 48 minucie uratował nas słupek, za to w 55 min. cieszyliśmy się z drugiego gola. Dynamiczną akcję lewą stroną przeprowadził Kamil Sieg, miękko wrzucił piłkę na piąty metr, a nadbiegający Patryk Klejdysz głową skierował ją do siatki. To pierwsze trafienie 16-latka w ekipie seniorów. W 67 min. Klejdysz mógł zdobyć kolejną bramkę, ale przegrał pojedynek z golkiperem rywali. Po chwili bramkarz Kamionki znowu ładnie interweniował po ostrym uderzeniu Piotra Staniola. Występ "Myszy" nie był przypadkowy, w trakcie załatwiania jest bowiem jego powrót do MKS-u po trzyletnim pobycie w Chemiku Bydgoszcz i wiele wskazuje, że Piotrek będzie do dyspozycji trenera Grzegorza Apryasa w lidze. W ostatnich minutach sparingu zobaczyliśmy aż cztery bramki. Trzykrotnie kapitulował dobrze w sumie broniący w tym meczu Tomasz Kowalczyk. Debrznianie natomiast odpowiedzieli golem rezerwowego Radosława Wójtowicza, który pewnie wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem. Mimo słabszej końcówki, spowodowanej głównie roszadami w ustawieniu można być ukontentowanym z postawy czerwono-niebieskich. Martwi jedynie uraz stawu skokowego Damiana Litwiniuka. Z tego powodu "Amper" zagrał w Kamieniu zaledwie niecały kwadrans. Teraz już końcowe odliczanie do ligi i 17 sierpnia w Wyczechach zainaugurujemy nową edycję rozgrywek od derbowej potyczki z Sokołem.
30.07.2008r.
MKS Debrzno - Krajna Sławianowo 3:2 (1:1)
1:0 Damian Litwiniuk (20)
1:1 Paweł Mreła (32)
2:1 Radosław Wójtowicz (59)
3:1 Piotr Tojza (65)
3:2 Jakub Kowalski (78)
MKS: Andrearczyk (32 T.Kowalczyk) - Gromowski, Tarczyluk, Ł.Jażdżewski, Sieg - Ł.Dudzic, Władyczak, Nalepa, Grochowina - Litwiniuk, P.Klejdysz
Grali ponadto: Dudek, Małys, A. Wałaszewski, M. Drapała, Kisełyczka, Wirkus, K.Dudzic, Tojza, Wójtowicz
Dość specyficznie przebiegają przygotowania drużyny seniorów MKS-u do nowego sezonu. W minionym tygodniu byliśmy zmuszeni odwołać aż dwa sparingi, w Okonku i Sypniewie, za każdym razem z powodu braków kadrowych. W przypadku niedoszłego sobotniego wyjazdu na mecz ze Zrywem sytuacja była szczególnie niezręczna, gdyż gospodarze zostali poinformowani o naszej absencji godzinę przed planowanym rozpoczęciem spotkania...
Takie przypadki nie przysparzają nam splendoru. Minęły zaledwie cztery dni i na sparing z Krajną Sławianowo stawiło się... 21 zawodników! To absolutny rekord, a przecież jeszcze kilku piłkarzy branych pod uwagę przez trenera Grzegorza Apryasa nie mogło wziąć udziału w "kontrolce".
Czerwono-niebiescy wygrali minimalnie 3:2. Gra była szarpana z obu stron, ale oglądaliśmy także kilka naprawdę ładnych, składnych akcji. Do przerwy remis 1:1. Dla MKS-u trafił Damian Litwiniuk, dobijając skutecznie piłkę odbitą po strzale Patryka Klejdysza. "Kleju" chwilę wcześniej mógł uzyskać prowadzenie dla debrznian, przegrał jednak pojedynek z bramkarzem. Goście wyrównali, a prawdę mówiąc mogli spokojnie do przerwy zdobyć następne gole. Na szczęście spudłowali w paru sytuacjach, ewidentnie sprokurowanych przez niepewnie interweniujących defensorów i golkipera Sławomira Andrearczyka. Po zmianie stron przewaga naszego zespołu i trafienia Radosława Wójtowicza (efektownie "podciął" futbolówkę nad bramkarzem) oraz Piotra Tojzy, a także kontaktowy gol Jakuba Kowalskiego dla Krajny.
Cieszą powroty do drużyny Grzegorza Wirkusa, Bartłomieja Grochowiny i Tojzy, udany debiut Andrzeja Wałaszewskiego, bardzo dobra postawa Michała Drapały i Rafała Tarczyluka. Do ligi jednak tylko 17 dni i wciąż nie brak znaków zapytania co do składu czerwono-niebieskich i sportowych możliwości w nadchodzącej edycji rozgrywek.
20.07.2008r.
Grom Więcbork - MKS Debrzno 4:1 (4:0)
1:0 Waldemar Janicki (2)
2:0 Michał Baumgart (9)
3:0 Krzysztof Zychla (40)
4:0 Sebastian Brączyk (45)
4:1 Łukasz Dudzic (70)
MKS: Janusz (46 T.Kowalczyk) - Łopieński, Gromowski, Ł.Jażdżewski, Sieg - K.Dudzic, Władyczak, Ł.Dudzic, Kustra - Wójtowicz (28 Kisełyczka), P.Klejdysz.
Drugi letni sparing czerwono-niebieskich zakończył się wyraźną porażką naszego zespołu. MKS zaprezentował się bardzo słabo w I odsłonie spotkania. Niecałe 10 minut wystarczyło gospodarzom do zdobycia dwóch goli. Kolejne dwa trafienia piłkarze Gromu dołożyli w końcówce tej części rywalizacji.
Słaba organizacja gry, błędy w defensywie, braki szybkościowe i wytrzymałościowe - to bodaj najistotniejsze problemy debrznian. Poza tym frekwencja- zaledwie 13 zawodników. Pisaliśmy wcześniej o tym, niezbędne są cierpliwość i spokój. To prawda, lecz trzeba nam przede wszystkim zwykłej chęci by podjąć skuteczną próbę zbudowania zespołu... Po przerwie gra był bardziej wyrównana, a odrobinę lepszą postawę udokumentowaliśmy golem Łukasza Dudzica. To pierwsza bramka "Uszatego" w drużynie seniorów. Po ośmiomiesięcznej przerwie wystąpił w MKS-ie Mirosław Kisełyczka. "Dziadek" był wyróżniającym się piłkarzem na boisku. Po zmianie stron w bramce debrzneńskiej zadebiutował Tomasz Kowalczyk. Tomek kontynuuje rodzinne tradycje, w latach 1992-1998 jego ojciec Adam (słusznie uznawany za najlepszego golkipera w historii klubu) rozegrał w barwach MKS-u 180 meczów.
Klubowi z Więcborka możemy pozazdrościć pięknego obiektu. Kilkaset krzesełek na trybunach, porządny budynek socjalny i znakomita wręcz murawa...
13.07.2008r.
MKS Debrzno - Grom Więcbork 1:3 (1:0)
1:0 Paweł Władyczak (11)
1:1 Bartosz Baumgart (49)
1:2 Waldemar Janicki (58-k)
1:3 Waldemar Janicki (60)
MKS: Andrearczyk - M.Marzec, Tarczyluk, Ł.Jażdżewski, Sieg - Łopieński, Władyczak, Ł.Dudzic, Kustra - Litwiniuk, P.Klejdysz
Ponadto grali: Małys, Reszka, Gromowski, Wójtowicz, Wegner, Zblewski
Seniorzy MKS-u rozegrali pierwszy sparing przed nowym sezonem, ulegając na własnym boisku Gromowi Więcbork 1:3. Warte zapamiętania z tej potyczki są przede wszystkim debiuty trenera Grzegorza Apryasa i czterech zawodników.
Najkorzystniej naszym zdaniem zaprezentował się Patryk Klejdysz, niespełna 16-letni wychowanek MKS-u, najskuteczniejszy strzelec w ubiegłym sezonie ekipy juniorów młodszych. Dobre wrażenie pozostawił również Adrian Kustra, 19-latek, pomocnik grający dotychczas w drużynie juniorów starszych Korala Dębnica. Premierowy występ w czerwono-niebieskim kostiumie zaliczył także bramkarz Sławomir Andrearczyk (mieszkaniec Słupi, wolny zawodnik), który najprawdopodobniej zastąpi między słupkami jesienią będącego "świeżo" po operacji kolana Roberta Rutynę. Czwartym nowicjuszem w naszym zespole był tego dnia Arkadiusz Reszka, 21-letni pomocnik, dotąd bez przynależności klubowej. Oprócz tego odnotujmy powrót po bardzo długiej przerwie do drużyny Jarosława Małysa i niespodziewany występ... Pawła Wegnera, który w minionym sezonie reprezentował barwy IV-ligowych Czarnych Czarne. Czy ten fakt oznacza cokolwiek na przyszłość? Trudno na tę chwilę miarodajnie osądzić. Trzeba pochwalić debrznian za pierwsze pół godziny sparingu. Graliśmy składnie, dużo futbolówką, konstruowaliśmy ciekawe akcje. Efektem przewagi był ładny gol kapitana Pawła Władyczaka zdobyty uderzeniem z pierwszej piłki po dośrodkowaniu z rogu Klejdysza. Później jeszcze bliski szczęścia był Radosław Wójtowicz (poprzeczka), lecz z czasem do głosu doszli rywale. Przejęli inicjatywę i najpierw Bartosz Baumgart, a następnie dwukrotnie Waldemar Janicki zmusili do kapitulacji Andrearczyka. W sumie ciekawy mecz kontrolny, rozegrany w trudnych warunkach atmosferycznych, podczas padającego dość mocno deszczu.
30.03.2008r.
MKS Debrzno - Piast Człuchów 2:5 (2:0)
1:0 Grzegorz Wirkus (39)
2:0 Piotr Kowalkowski (45)
2:1 Tomasz Łukaszuk (50)
2:2 Sebastian Stalka (54)
2:3 Sebastian Stalka (65)
2:4 Maciej Przyszlak (67)
2:5 Sebastian Stalka (89)
MKS: Rutyna - Taras, Wirkus, Gromowski, Binkiewicz - M.Marzec, Władyczak, Tarczyluk, Nalepa - Wójtowicz, Kowalkowski
Ponadto grali: Nowak, P.Borkowski, Dudzic
Zamiast odwołanego meczu ligowego seniorzy MKS-u zagrali spotkanie sparingowe z rywalem zza miedzy Piastem Człuchów. Patrząc na murawę stadionu w Debrznie można było mieć wątpliwości, czy decyzja Podokręgu Słupskiego o przełożeniu meczów mistrzowskich nie okazała się nazbyt pochopna. Warunki do gry były bowiem bardzo przyzwoite, jeśli nie liczyć porywistego wiatru, który mocno rzutował na boiskowe wydarzenia.
Oglądaliśmy dwie zupełnie odmienne połowy w wykonaniu obydwu drużyn. Pierwsze 45 minut dla MKS-u, co udokumentowane zostało golami Grzegorza Wirkusa i Piotra Kowalkowskiego. "Wirek" zdobył efektowną bramkę strzałem z dystansu. To jego premierowe trafienie w czerwono-niebieskich barwach. Ksiądz Piotr natomiast wykorzystał prostopadłe podanie po szybko rozegranym rzucie wolnym i płaskim uderzeniem umieścił piłkę w siatce.
Po zmianie stron goście zdominowali grę, a swoją wyraźną przewagę podkreślili aż pięcioma golami. Hat-tricka ustrzelił aktywny Sebastian Stalka. Piast prezentował się w tym okresie meczu znacznie lepiej od MKS-u i nie tylko sprzyjający wiatr o tym decydował. Cieszy powrót na boisko kurującego się przez kilka ostatnich tygodni Pawła Władyczaka. Pierwszy w tym roku występ zaliczył Ireneusz Nowak. Fragmentami graliśmy niezłe zawody, lecz tylko fragmentami... Teraz czekamy na dobre całe 90 minut w wykonaniu debrznian. Może już w niedzielę?
08.03.2008r.
Sparta Złotów - MKS Debrzno 10:0 (4:0)
1:0 Wojciech Gray (11)
2:0 Marek Bianga (31)
3:0 Michał Głyżewski (35)
4:0 Szymon Jaworski (38)
5:0 Marek Bianga (47)
6:0 Przemysław Jaworski (51)
7:0 Marek Bianga (69)
8:0 Marek Bianga (71)
9:0 Przemysław Jaworski (72)
10:0 Szymon Jaworski (81)
MKS: Rutyna - Taras, Wirkus, Binkiewicz, Dudek - M.Marzec, Nalepa, Tarczyluk, Tojza - Lica, Kowalkowski
Ponadto grali: P.Borkowski, Łopieński, Wójtowicz
Jeśli to miał być generalny sprawdzian przed ligą to... brak słów. Jeśli jednak była to zasłona dymna w wykonaniu czerwono-niebieskich to precz z czarnymi myślami... Co by nie mówić, na tydzień przed inauguracją rundy wiosennej fakty są dla nas bezlitosne - MKS został wręcz rozbity w Złotowie przez zespół grający na co dzień nie kilka klas wyżej od debrznian, tylko również w klasie okręgowej.
Za cały komentarz do tego sparingu niech posłuży zapis strzelanych goli przez rywali, jest aż nadto wyrazisty. W ciągu 90 minut właściwie zaledwie dwukrotnie zagroziliśmy bramce gospodarzy. W pierwszej części w dogodnej sytuacji znalazł się Alan Nalepa, a w 65 minucie w poprzeczkę strzelił Piotr Kowalkowski. W miarę wyrównaną walkę toczyliśmy jedynie przez początkowe 30 minut spotkania, potem MKS nie miał nic do powiedzenia. Oczywiście, że można się karmić złudzeniami, iż liga to kompletnie co innego, ale po takim meczu niesmak zostaje. Nawet jeśli nie zagrało kilku zawodników z podstawowego zestawienia, nie usprawiedliwia to nas w żaden sposób.
02.03.2008r.
MKS Debrzno - Kamionka Kamień Krajeński 2:5 (1:2)
0:1 Błażej Szafrański (15)
1:1 Bartłomiej Lica (33)
1:2 Rafał Lica (44)
2:2 Radosław Wójtowicz (67)
2:3 Rafał Lica (68)
2:4 Rafał Lica (75)
2:5 Rafał Chmiel (82)
MKS: Rutyna (46 Janusz) - Taras, Wirkus, Gromowski, Binkiewicz - Lica, Nalepa, Tarczyluk, Dudek - Litwiniuk, Kowalkowski
Ponadto grali: Żywień, Dudzic, Tojza, Wójtowicz
Przedostatni sparing przed początkiem rundy wiosennej nie wypadł dla MKS-u olśniewająco. Przegraliśmy wyraźnie z Kamionką 2:5, popełniając niestety mnóstwo błędów w organizacji gry defensywnej.
Na dwa tygodnie przed inauguracją sezonu ciągle widoczne są "stare grzechy" czerwono-niebieskich. Zbyt łatwo rywale dochodzili do dogodnych sytuacji strzeleckich, a ponieważ większość z nich wykorzystali to i końcowy rezultat był mocno niekorzystny. My również mieliśmy sporo szans na gole, ale ze skutecznością było kiepsko. Wystarczy wspomnieć okazje Damiana Litwiniuka, Grzegorza Dudka, Rafała Tarczyluka czy strzał w słupek Piotra Kowalkowskiego. Ładną bramkę zdobył Bartłomiej Lica kończąc płaskim uderzeniem indywidualną akcję z prawego skrzydła. Drugie trafienie było autorstwa Radosława Wójtowicza, który zaraz po pojawieniu się na placu gry przymierzył nie do obrony z rzutu wolnego. Spotkanie rozgrywano przy dość dokuczliwym wietrze, chociaż na szczęście nie wiało tak mocno jak w sobotę i w noc poprzedzającą mecz. Co ciekawe, hat-trickiem w ekipie z Kamienia Krajeńskiego popisał się... Rafał Lica. Zbieżność nazwisk całkowicie przypadkowa!
Generalnym sprawdzianem przed ligą będzie konfrontacja ze złotowską Spartą na wyjeździe 8 marca o godz. 15.00.
24.02.2008r.
Włókniarz Okonek - MKS Debrzno 4:1 (1:1)
0:1 Damian Litwiniuk (38)
1:1 Andrzej Jasnowski (40)
2:1 Paweł Kotwica (49)
3:1 Marcin Bednarek (51)
4:1 Zbigniew Żerko (59-k)
MKS: Rutyna (31 Grocki, 61 Janusz) - Taras, Binkiewicz, Gromowski, Sieg - M.Marzec, Tarczyluk, Lica, Dudek - Litwiniuk, Kowalkowski
Ponadto grali: Faka, Dudzic, Tojza, Wójtowicz
Siedemnastu zawodników (w tym trzech bramkarzy) wypróbował w "kontrolce" z Włókniarzem Okonek trener Krzysztof Borkowski. W meczu nie wystąpili chorzy Grzegorz Wirkus i Paweł Władyczak oraz kontuzjowany Alan Nalepa. Nie pojechali również na sparing Łukasz Jażdżewski i Tomasz Łopieński.
Piłkarzom przyszło rywalizować w świetnych jak na tę porę roku warunkach atmosferycznych. Można być zadowolonym z postawy MKS-u w I połowie spotkania, kiedy mieliśmy "więcej z gry" i dominowaliśmy na boisku. Najlepszą okazję na uzyskanie prowadzenia stworzył Damian Litwiniuk, który w 10 min. po szybkiej, składnej akcji czerwono-niebieskich z bliska trafił w słupek. Chwilę później dogodnej sytuacji nie wykorzystał Grzegorz Dudek, uderzając po rogu nieprecyzyjnie głową. Dobrze bronił Robert Rutyna, w kilku przypadkach chroniąc zespół od utraty bramki. W 38 minucie prowadziliśmy 1:0. Litwiniuk ze spokojem wpakował futbolówkę do siatki po prostopadłym zagraniu Bartłomieja Licy. Tego właśnie brakowało w dalszej części spotkania. Nie byliśmy wcale słabsi w środku pola, lecz z celnością decydujących o powodzeniu akcji podań było zdecydowanie na bakier. Po utracie gola z minuty na minutę inicjatywę przejmowali włókniarze. Szybko padło wyrównanie, a w II odsłonie gospodarze bez litości wykorzystywali błędy w grze obronnej MKS-u zdobywając kolejne gole.
Okonek dotąd kojarzył nam się głównie z największym sukcesem w historii klubu, z czerwca 1998 r., kiedy to dzięki wygranej 4:1 MKS zapewnił sobie mistrzostwo pilskiej klasy okręgowej. To tam także rozgrywaliśmy pięćsetny oficjalny mecz w dziejach czerwono-niebieskich, ulegając miejscowym 1:2 w śniegu niemal po kolana zimą 2005 r. Tym razem też będziemy pamiętać tę miejscowość. Wszystko z powodu wizyty ekipy stacji telewizyjnej TVN24, realizującej reportaż o reprezentującym barwy MKS-u księdzu Piotrze Kowalkowskim!!! Szczegóły "medialnej ofensywy" wokół księdza Piotra i samego MKS-u wkrótce na naszej stronie internetowej...
17.02.2008r.
MKS Debrzno - Krajna Sławianowo 2:3 (0:2)
0:1 Wojciech Fąs (16)
0:2 Paweł Mreła (34)
0:3 Tomasz Janowski (75)
1:3 Krzysztof Dudzic (85)
2:3 Radosław Wójtowicz (90)
MKS: Rutyna - Taras, Wirkus, Binkiewicz, Sieg - M.Marzec, Władyczak, Nalepa, Dudek - Tarczyluk, Kowalkowski
Ponadto grali: Łopieński, Ł.Jażdżewski, Litwiniuk, Tojza, Dudzic, Lica, Wójtowicz
Twarda, zmrożona murawa boiska, nieprzyjemny zimny wiatr i słaba gra MKS-u, oto krajobraz drugiego sparingu przygotowujących się do rundy wiosennej naszych piłkarzy. Trener Krzysztof Borkowski miał tym razem do dyspozycji aż 18 zawodników, w tym wracających ambitnie do Debrzna z zajęć na uczelni Damiana Litwiniuka i Łukasza Jażdżewskiego, oraz debiutanta w ekipie debrzneńskiej, mieszkającego w Barkowie 23-letniego pomocnika Piotra Tojzę. Pierwsze występy w 2008 roku zaliczyli Alan Nalepa, Tomasz Łopieński i Radosław Wójtowicz.
Czerwono-niebiescy zagrali znacznie słabiej niż tydzień temu w Krajence. Na palcach jednej ręki można policzyć składne akcje debrznian, dominował chaos i przypadkowość. Trudno wyróżnić kogokolwiek za ten mecz, ale... spokojnie. Jest jeszcze sporo czasu by poprawić poszczególne elementy w grze i wykrystalizować optymalny skład. Krajna największe zagrożenie pod bramką Roberta Rutyny stwarzała po kontrach i tak właśnie goście zdobywali bramki. To w połączeniu z błędami w grze defensywnej MKS-u przyniosło przyjezdnym prowadzenie 3:0 w 75 minucie. Dopiero w ostatnim kwadransie nasi zmobilizowali się bardziej i zdobyli dwa gole. Najpierw w zamieszaniu celnie strzelił Krzysztof Dudzic, a w ostatnich sekundach meczu po rzucie wolnym Wójtowicz technicznym uderzeniem umieścił futbolówkę w siatce. Mogło być nawet 3:3, ale Litwiniukowi zabrakło szczęcia kilkadziesiąt sekund wcześniej.
Trzecia "kontrolka" w niedzielę 24 lutego o godz.14.00. na wyjeździe z Włókniarzem Okonek.
10.02.2008r.
Iskra Krajenka - MKS Debrzno 1:3 (1:2)
0:1 Damian Litwiniuk (15)
1:1 Radosław Kolanko (22)
1:2 Piotr Kowalkowski (40)
1:3 Damian Litwiniuk (48)
MKS: Rutyna - Taras, Wirkus, Ł.Jażdżewski (46 Binkiewicz), Sieg - M.Marzec (59 Dudzic), Władyczak, Tarczyluk, Dudek (71 Zblewski) - Litwiniuk (58 Lica), Kowalkowski
Po trzech miesiącach przerwy wreszcie piłkarze MKS-u rozegrali oficjalny mecz towarzyski. Potyczka na wyjeździe z Iskrą Krajenka przyniosła pewną wygraną 3:1. Pierwszy z serii sparingów w wykonaniu czerwono-niebieskich należy ocenić pozytywnie. Obydwa zespoły miały okazję grać na bardzo dobrej jak na tę porę roku nawierzchni. Już dawno w lutym nie mieliśmy możliwości rywalizować na boisku nie pokrytym błotem, śniegiem, lub co gorsza lodem. Tak właśnie było w Krajence, co pozwoliło na normalną grę bez większej obawy o przypadkowe urazy.
Pierwsza część meczu była wyrównana. W 15 minucie objęliśmy prowadzenie, kiedy Damian Litwiniuk z kilku metrów trafił pewnie do siatki po zagraniu Marcina Marca. W odpowiedzi gospodarze za sprawą Radosława Kolanko wyrównali w 22 minucie. Iskra mogła strzelić drugiego gola w 28 min., ale świetnie interweniował wracający po wielomiesięcznej przerwie do bramki MKS-u Robert Rutyna. Z kolei w 35 min. w dogodnej sytuacji fatalnie spudłował Sebastian Polak. Na tym skończyły się atuty rywali. W 36 min. okazji "jeden na jeden" nie wykorzystał Litwiniuk. Dwie minuty potem po dograniu Litwiniuka minimalnie uprzedził szarżującego Rafała Tarczyluka bramkarz Iskry. Do przerwy zdążyliśmy jednak zdobyć drugą bramkę. Celnym uderzeniem z woleja z lewej nogi sprzed pola karnego popisał sie debiutujący w MKS-ie ksiądz Piotr Kowalkowski! Efektowny gol i po 45 minutach 2:1 dla debrznian.
Po zmianie stron uwidoczniła się przewaga naszej drużyny. Już w 48 min. zrobiło się 3:1 gdy Kowalkowski obsłużył Litwiniuka i "Amper" wpakował piłkę do pustej bramki. Na dalsze gole okazji nie brakowało. Trzykrotnie Kowalkowski (52, 61 i 66 min.) oraz Kamil Sieg (57 min.), a także Tarczyluk (74 min.), byli bliscy pokonania golkipera miejscowych. W sumie udany sparing MKS-u. Dobry występ zaliczył m.in. wracający do zespołu po półrocznym pobycie w Czarnem Paweł Władyczak. Wszyscy wytrzymali spotkanie pod względem fizycznym, co jest niezłym prognostykiem.
Wracając jeszcze do debiutu Kowalkowskiego. Rozpatrując rzecz w kategoriach historycznych i "ciekawostkowych" należy dodać, że Piotr jest dziewiątym piłkarzem w dziejach drużyny seniorów naszego klubu, który w premierowym w niej występie zdobył gola. Poprzednio stało się to udziałem Arkadiusza Lewenko, Mirosława Łepka, Macieja Sadowskiego, Radosława Kozubińskiego, Pawła Wegnera, Jakuba Koseckiego, Grzegorza Dudka i Radosława Mazura.
Drugi mecz kontrolny rozegramy w niedzielę 17 lutego o godz. 13:00 u siebie z Krajną Sławianowo.
::  Copyright © 2003-2022 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::