SENIORZY › SPARINGI
08.08.2004r.
Krajna Sępólno Krajeńskie - MKS Debrzno 6:3 (3:1)
1:0 Krystian Łodziński (7)
2:0 Piotr Papierowski (14)
3:0 Piotr Papierowski (22)
3:1 Bartłomiej Grochowina (36-karny)
4:1 Kamil Dankowski (51)
4:2 Leszek Beger (54)
5:2 samobójcza (59)
6:2 Mirosław Tyda (76)
6:3 Paweł Wegner (77)
MKS: Janusz - Podgórniak, Kisełyczka, Nalepa, Jażdżewski - Beger, Binkiewicz, Nowak, Grochowina (46 Żywień) - Wójtowicz, Wegner
W ostatnim meczu sparingowym MKS przegrał z Krajną Sępólno Krajeńskie 3:6. Niestety było to słabe spotkanie debrznian, a na dodatek ponownie na mecz stawiło się tylko 12 zawodników. W tej sytuacji jedyne co cieszy, to możliwość gry na dobrze przygotowanej płycie boiska i w obecności sporej jak na mecz kontrolny ilości widzów. Tylko fragmentami dorównywaliśmy piłkarsko Krajnie i 7 dni przed inauguracją ligi niepokój o losy czerwono-niebieskich w klasie okręgowej nie jest mniejszy niż kilka tygodni temu.
25.07.2004r.
MKS Debrzno - Krajna Sępólno Krajeńskie 2:5 (2:1)
1:0 Paweł Wegner (7)
2:0 Leszek Beger (37)
2:1 Kamil Dankowski (45)
2:2 Sławomir Kurzyński (60)
2:3 Zbigniew Burkiewicz (75)
2:4 Sławomir Kurzyński (81)
2:5 Zbigniew Burkiewicz (82)
MKS: Szychowski - Sosnowski, Jażdżewski, Janusz, Nowak - Wójtowicz, Wegner, Kisełyczka, Gromowski (46 Staniol), Grochowina - Beger
Mecz towarzyski z wicemistrzem kujawsko-pomorskiej klasy A, Krajną Sępólno Krajeńskie należy zaliczyć do kategorii "nieporozumień". Jak bowiem inaczej skomentować fakt, że zebraliśmy zaledwie dwunastu piłkarzy na spotkanie kontrolne u siebie? W tej dwunastce było dwóch bramkarzy (stąd występ Daniela Janusza w polu), oraz absolutny debiutant, junior młodszy (!) Piotr Staniol. Na dodatek nie miał kto poprowadzić zespołu. Blamaż czerwono-niebieskich i któryś już z rzędu dzwonek alarmowy. Trzy tygodnie do ligi, a my jesteśmy już nie tyle w "lesie" co w "dżungli". W tej sytuacji rozgrywanie gier sparingowych kompletnie mija się z celem. Nie przynoszą one żadnej korzyści ani naszej drużynie, ani rywalom. Będzie lepiej? Ponoć już było...
27.06.2004r.
Czarni Czarne - MKS Debrzno 5:1 (1:1)
0:1 Paweł Władyczak (21)
1:1 Grzegorz Kraska (35)
2:1 Krystian Stanios (70)
3:1 Grzegorz Kraska (73)
4:1 Krystian Stanios (78)
5:1 Mariusz Kumoch (89)
MKS: Janusz - Soszka (46 Nowak), Borkowski, K. Trossowski, Binkiewicz - Wójtowicz (52 Nalepa), Koroś (73 Gromowski), Władyczak, Grochowina (46 Żywień) - Beger, Wegner
Trzy tygodnie pauzy między zakończeniem ligi a barażami to bardzo długi okres stąd zasadne stało się rozegranie przynajmniej jednego meczu kontrolnego. Na propozycję sparingu przystali Czarni Czarne i w niedzielę doszło do spotkania. Z różnych przyczyn nie mogli w nim wziąć udziału: Sylwester Nylec, Mirosław Kisełyczka, Artur Markiewicz i Andrzej Jażdżewski. Szkoda, bo obraz zespołu przed barażami nie jest jasny. Gospodarze zagrali na luzie, ze swobodą, co szczególnie było widoczne w drugiej połowie. Pierwsze 45 minut to bowiem niezła gra czerwono-niebieskich zaakcentowana trafieniem Pawła Władyczaka. Do przerwy remis, a prawdę mówiąc mogliśmy prowadzić dwoma, trzema bramkami. Kilku dogodnych okazji nie wykorzystał mający ogromne problemy ze skutecznością od dłuższego czasu Leszek Beger. Do 70 min utrzymywał się wynik 1:1, ale w końcówce zdecydowanie przycisnęli Czarni i dość łatwo uzyskali aż 4 gole. To niepokoi, w meczach barażowych nie możemy pozwolić sobie na najmniejszą chwilę przestoju na boisku. Potrzeba gry bardziej zdyscyplinowanej taktycznie i pełnego zaangażowania zawodników. Miejmy nadzieję, że tak właśnie będzie obojętnie z kim przyjdzie nam zagrać.
25.03.2004r.
GTS Lipka - MKS Debrzno 4:7 (1:4)
1:0 Krzysztof Redzimski (23)
1:1 Piotr Binkiewicz (29)
1:2 Ireneusz Nowak (35)
1:3 Piotr Binkiewicz (36)
1:4 Paweł Wegner (39)
1:5 Maciej Sadowski (53)
2:5 Zbigniew Czyż (73)
3:5 Sławomir Pękała (76)
4:5 Sławomir Pękała (78)
4:6 Leszek Beger (83)
4:7 Ireneusz Nowak (90)
MKS: Szychowski - Soszka, S. Nylec, Borkowski, Sadowski (55 Jażdżewski) - Wójtowicz, Binkiewicz, Nowak, Grochowina, Wegner - Beger
Hokejowym rezultatem 7:4 dla MKS-u zakończył się ostatni sparing przed ligą rozegrany w Lipce. Wciąż nie znamy odpowiedzi na pytanie, na co stać czerwono - niebieskich na wiosnę. Mecz stał na słabym poziomie, małym usprawiedliwieniem może być kiepska pogoda. Obie ekipy popełniły wiele prostych błędów w obronie, stąd aż 11 goli. Najlepszy komentarz przedsezonowy? Leszek Beger: "chyba w niedzielę rano pójdę do kościoła..."
21.03.2004r.
MKS Debrzno - GTS Lipka 3:0 (3:0)
1:0 Radosław Wójtowicz (6)
2:0 Paweł Wegner (18)
3:0 Radosław Wójtowicz (44-karny)
MKS: Janusz - Sadowski, Jażdżewski, Borkowski, Gromowski (46 Kozieł) - Wójtowicz, Nowak, Władyczak, Grochowina - Wegner, Beger
Zryw Sypniewo to kolejna drużyna na naszej "czarnej liście". Podobnie jak kilka tygodni wcześniej Tarnovia Tarnówka, również sypniewianie w ostatniej chwili (w sobotę o 15-tej...), odmówili przyjazdu na niedzielny mecz sparingowy. Na szczęście tym razem udało się nakłonić innego rywala, GTS Lipka, na wizytę w Debrznie. Mecz odbywał się w kiepskich warunkach atmosferycznych, a nawet w 30 min został przerwany na kilka chwil z powodu rzęsistego deszczu połączonego z porywistym wiatrem. Gdzie ta wiosna? Na boisku też nie za ciekawie. Wprawdzie czerwono - niebiescy zwyciężyli 3:0, jednak do formy odpowiedniej na ligę wciąż daleko. Zagraliśmy ponownie w mocno w eksperymentalnym zestawieniu i tak naprawdę wciąż nie wiadomo jaki jest optymalny skład na rozpoczynającą się w najbliższą niedzielę rundę wiosenną. Pochwalić za spotkanie z Lipką można z pewnością Radosława Wójtowicza, który zdobył bardzo efektownego gola na 1:0 i był aktywny przez całe 90 minut. MKS zagra jeszcze w czwartek 25 marca rewanż z GTS-em w Lipce, a od niedzieli rozpocznie się walka o powrót do klasy okręgowej. Przystąpimy do niej z Danielem Koziełem, 21 letnim pomocnikiem dotychczas reprezentującym GTS Lipka. "Koza" od 20 marca jest zawodnikiem MKS-u na mocy transferu definitywnego.
14.03.2004r.
MKS Debrzno - Czarni Czarne 1:2 (0:2)
0:1 Grzegorz Kraska (20)
0:2 Jarosław Szwałek (41)
1:2 Sylwester Nylec (85)
MKS: Janusz - Soszka, Petrecki, Borkowski, T. Smółka (20 Sadowski, 52 Jażdżewski) - Binkiewicz (46 Władyczak), Koroś, Nowak, Grochowina (46 Kozieł) - Wegner (52 S. Nylec), Wójtowicz (46 Beger)
Gdyby oceniać stan przygotowań MKS-u do rundy wiosennej tylko na podstawie sparingu z Czarnymi Czarne, należałoby bić na alarm. Po niezłym meczu w Chojnicach tym razem nasi nie popisali się. W pierwszej połowie graliśmy słabo, chaotycznie, bez pomysłu. Druga odsłona to już nieco lepsza postawa czerwono - niebieskich. Dobre sytuacje mieli Leszek Beger i Andrzej Koroś, ale albo dobrze bronił Rafał Kosek, albo debrznianie razili nieskutecznością. Źle nastawiony celownik miał po drugiej stronie boiska Grzegorz Kraska, który zmarnował przynajmniej 3 znakomite okazje na kolejne bramki. Do ligi jeszcze niecałe 2 tygodnie i miejmy nadzieję, że forma piłkarzy MKS-u będzie zwyżkować.
07.03.2004r.
Kolejarz Chojnice - MKS Debrzno 5:5 (2:2)
1:0 Łukasz Stramol (2)
1:1 Andrzej Koroś (15)
2:1 Łukasz Stramol (18)
2:2 Andrzej Koroś (45)
3:2 Marcin Bieliński (56-karny)
3:3 Leszek Beger (58)
4:3 Krzysztof Pszczoła (64-karny)
4:4 Leszek Beger (78)
4:5 Daniel Kozieł (84)
5:5 Daniel Jażdżewski (88)
MKS: Janusz - Soszka, Petrecki, Borkowski, Gromowski (29 Jażdżewski) - Binkiewicz, Koroś, Nowak, Grochowina (49 Tarczyluk) - Wegner (49 Beger), Wójtowicz (49 Kozieł)
Drugi mecz sparingowy MKS-u zakończył się sprawiedliwym remisem. Czerwono - niebiescy reprezentowali się znacznie korzystniej niż 2 tygodnie wcześniej w Sępólnie. Mimo, że bardzo szybko straciliśmy pierwszego gola, to jednak debrznianie opanowali sytuację i po ładnym strzale Andrzeja Korosia doprowadzili do remisu. Koroś był wyróżniającą się postacią tego spotkania. Tuż przed przerwą za jego sprawą ponownie remisowaliśmy, a ponadto umiejętnie dyrygował naszą grą w środku pola. Po przerwie 2 gole dołożył Leszek Beger, trafił również testowany w MKS-ie pomocnik GTS-u Lipka Daniel Kozieł. Cieszy powrót do zespołu Rafała Tarczyluka, martwi natomiast dość niefrasobliwa momentami gra naszej obrony. Dodać można, że Kolejarz zdobył 2 bramki z ewidentnych rzutów karnych. Szkoda jedynie, że słabo prowadzący mecz arbiter nie przyznał naszej drużynie jedenastek za faule na Korosiu i Radosławie Wójtowiczu
22.02.2004r.
Krajna Sępólno Krajeńskie - MKS Debrzno 6:2 (2:0)
1:0 Sławomir Kurzyński (19)
2:0 Radosław Wójtowicz (34-samobójcza)
3:0 Kamil Dankowski (48)
4:0 Sławomir Kurzyński (54)
4:1 Leszek Beger (66)
5:1 Szymon Kopaniarski (68)
5:2 Sylwester Nylec (74)
6:2 Krystian Łodziński (80)
MKS: Janusz (46 Szychowski) - Gromowski (46 Soszka), Petrecki, Borkowski (46 Jażdżewski), Binkiewicz - Wójtowicz (46 Sadowski), Wegner (51 Beger), Kisełyczka, Grochowina (46 Kozieł) - S. Nylec, Nowak
Pierwszego meczu sparingowego debrznianie nie zaliczą do udanych. Ulegliśmy Krajnie Sępólno Krajeńskie aż 2:6 i ten rezultat odzwierciedla przebieg gry. Wprawdzie nasi mogli pokusić się o strzelenie 2-3 bramek więcej (słupek po główce Borkowskiego, dwie świetne okazje Nowaka, zablokowany strzał S. Nylca w końcówce), lecz miejscowi również spudłowali kilka razy. Ustępowaliśmy gospodarzom (wicelider kujawsko-pomorskiej klasy A), w wielu elementach piłkarskiego rzemiosła. Aż nadto było widać brak "czucia" piłki u naszych zawodników, dla których był to premierowy występ na normalnym boisku po ponad trzech miesiącach pauzy. Dobrze, że do ligi prawie 5 tygodni i rozegramy jeszcze 4 spotkania kontrolne. Z meczu na mecz forma powinna wzrastać. W Sępólnie debiutował w czerwono - niebieskich barwach Daniel Kozieł, 20 letni pomocnik GTS Lipka. W sezonie 1998/99 "Koza" grał w juniorach MKS-u, teraz chce znów spróbować swoich sił w Debrznie. Trudno na razie wyrokować, czy zadomowi się na dłużej w naszym klubie.
::  Copyright © 2003-2022 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::