SENIORZY › PUCHAR POLSKI
» 18.05.2005r. - V runda wojewódzkiej edycji Pucharu Polski
2:1
(0:1)
MKS Debrzno Chojniczanka Chojnice
  0:1 Marek Dankowski (17)
Łukasz Pawełek (69-s.) 1:1  
Leszek Beger (76) 2:1  

4 strzały celne 9
9 strzały niecelne 7
4 rzuty rożne 6
5 spalone 6
23 faule 25
0 żółte kartki 0
0 czerwone kartki 0
0 karne 0
widzów ok. 300

MKS: Janusz - Małys (31 A. Jażdżewski), Petrecki (46 Dudek), Mendrek, Ł. Jażdżewski (46 Masternak) - Grzechnik (59 Gromowski), Władyczak, Kisełyczka - Beger, Koroś, Wójtowicz

Gramy dalej!
Pucharowa przygoda MKS-u w bieżącym sezonie trwa nadal. Czerwono-niebiescy pokonali kolejną przeszkodę i znaleźli się w najlepszej szesnastce drużyn okręgu pomorskiego. Liczni kibice w Debrznie obejrzeli dobre widowisko piłkarskie, pełne walki i ambicji z obu stron. Sprawdziły się nasze przewidywania o eksperymentalnym składzie w jakim może zawitać do nas Chojniczanka. Trener Janusz Fabich oszczędzając znakomitą większość zawodników z pierwszego zestawienia na arcyważny sobotni mecz w lidze z Pomezanią Malbork, desygnował na plac gry mieszankę rutyny z młodością, ze zdecydowaną przewagą tej drugiej. Chojnicka młodzież zaprezentowała się nieźle, nasi rywale pokazali dobre wyszkolenie techniczne i grali dość składnie. Z naszej strony też nie oglądaliśmy pełnego składu, zabrakło chociażby Ireneusza Nowaka, Piotra Binkiewicza, czy Bartłomieja Grochowiny. Juniorzy (szczególnie wprowadzeni po przerwie Grzegorz Dudek i Rafał Masternak) udowodnili, że już teraz coraz mocniej są w stanie walczyć o pierwszą jedenastkę.
Początkowe minuty meczu należały do debrznian. W dogodnej sytuacji przeniósł piłkę nad poprzeczkę Leszek Beger. Bardzo bliscy objęcia prowadzenia byliśmy w 5 minucie. Po zagraniu Radosława Wójtowicza Andrzej Koroś strzelił w poprzeczkę bramki Marcina Kukielskiego. Miłe złego początki chciałoby się rzec, bo dalsze fragmenty pierwszej połowy należały do Chojniczanki. Najpierw w 8 min. postraszył nas Marek Dankowski, następnie w 16 min. omal nie straciliśmy gola w ogromnym zamieszaniu pod bramką Daniela Janusza. Chwilę później przegrywaliśmy 0:1. Dankowski urwał się obrońcom i spokojnie strzelił obok Janusza w sytuacji jeden na jeden. Do gwizdka na przerwę niewiele działo się na boisku. Jedynie w 38 min. Mateusz Chyła w świetnej pozycji przestrzelił z kilku metrów, z kolei my za sprawą Wójtowicza mogliśmy wyrównać w 40 min., ale "Zola" zbyt długo zwlekał ze strzałem.
Po zmianie stron zaczęły się emocje dla kibiców MKS-u. Czerwono-niebiescy przycisnęli i gol "wisiał w powietrzu". W 64 min. lewą stroną przedarł się Mirosław Kisełyczka, a do jego podania (strzału?) wzdłuż bramki nie doszedł Beger. 66 minuta to płaskie uderzenie w słupek Kisełyczki. Wreszcie w 69 min. zrobiło się 1:1. Rzut wolny z okolic linii autowej 25 metrów od bramki wykonywał Kisełyczka. Ostro bitą piłkę przedłużył głową... Łukasz Pawełek i byliśmy świadkami efektownego samobója. W 72 min. z pozoru niegroźny strzał Grzegorza Mendrka z 35 metrów omal nie zaskoczył Kukielskiego. Rozstrzygnięcie nastąpiło w 76 minucie. Do prostopadłego podania wyszedł Beger, wyprzedził obrońcę i wygrał pojedynek z golkiperem. Goście próbowali jeszcze doprowadzić do dogrywki, jednak nie pozwoliła na to nieźle grająca obrona MKS-u i Janusz.
Wygrana z Chojniczanką to miła niespodzianka, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę osłabienie naszego przeciwnika. Brawa dla chłopaków za postawę w tegorocznej edycji Pucharu Polski. Z drabinki pucharowej wynikało, że następnym rywalem debrznian będzie zwycięzca spotkania Jantaria/Orkan Pobłocie - Jantar Ustka. Liczyliśmy po cichu na wizytę w Debrznie kolejnego IV-ligowca, ale Jantar uległ wiceliderowi klasy A 1:2, co oznacza, iż czeka nas wyjazd do ekipy znanej z niedawnych potyczek w klasie okręgowej.
(SM)

::  Copyright © 2003-2022 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::