SENIORZY › RELACJE
» 24 kolejka - 12.05.2019r.
» Sędzia: Jarosław Nowicki (Widzino) jako główny oraz asystenci: Mateusz Życzyński (Ustka) i Dawid Zientala (Słupsk)
3:1
(2:1)
MKS Debrzno Słupia Kobylnica
 0:1 Artur Szymankowski (12)
Sebastian Stalka (26)1:1  
Michał Pacholik (43)2:1  
Michał Pacholik (53)3:1  

12 strzały celne 3
10 strzały niecelne 6
9 rzuty rożne 2
0 spalone 1
14 faule 16
0 żółte kartki 1
0 czerwone kartki 0
0 karne 0
widzów ok. 100

MKS: Słonka- W. Taras, Mucha (82 P. Klejdysz), W. Marzec, Marczak (76 K. Masternak)- Kawczak (85 Borucki), Władyczak, Góra, Pacholik- Szawarniak, Stalka

  Czas
gry
Gole Asysty Strz.
celne
Strz.
niec.
Faule Faulo-
wany
Spalo-
ne
Sławomir Słonka90       
Wojciech Taras90 1  21 
Norbert Mucha81     1 
Wojciech Marzec90       
Wojciech Marczak75  1111 
Michał Kawczak84   222 
Paweł Władyczak90 1  35 
Mariusz Góra90   212 
Michał Pacholik902 2 14 
Krzysztof Szawarniak90 1443  
Sebastian Stalka901 51   
Kamil Masternak15       
Patryk Klejdysz9       
Błażej Borucki6    1  

Groźni goście, lecz punkty zostały w Grodzie Dzika
Tak jak przypuszczaliśmy, spotkanie ze Słupią Kobylnica to nie była łatwa przeprawa dla seniorów MKS-u, ale czerwono-niebiescy poradzili sobie z niewygodnym przeciwnikiem i dodali do tabeli tak niezbędne trzy punkty. Potyczka w dużej mierze przypominała tę sprzed prawie dwóch lat, gdy na koniec edycji 2016/2017 wygraliśmy z kobylniczanami w takich samych rozmiarach (3:1).

Trener Paweł Władyczak powołał na tę konfrontację 15-osobową kadrę, z czego nie zagrał ani minuty Maciej Domański. Wrócił do podstawowej jedenastki Sebastian Stalka, a do bramki po krótkiej pauzie za czerwoną kartkę Sławomir Słonka. Wojciech Taras, zastępujący podstawowego golkipera emkaesiaków na wyjeździe w Borzytuchomiu, z powrotem zajął nominalną pozycję na prawej stronie defensywy, co spowodowało, że Kamil Masternak tym razem zaczął zawody wśród rezerwowych.

Debrznianie zaczęli mecz aktywnie. Już w pierwszej akcji dyspozycję Macieja Molika sprawdził Krzysztof Szawarniak. Potem, w 7. minucie po zagraniu Michała Kawczaka (gratulacje z okazji 25. urodzin!) główkował Szawarniak i Molik sparował piłkę na róg. Przyjezdni szukali swojej okazji w kontrach i znaleźli ją w 12. minucie. Po dograniu z prawej flanki będący w polu karnym Artur Szymankowski w trudnej pozycji zdołał precyzyjnie uderzyć ponad Słonką i było 0:1. MKS natychmiast ruszył do ataku, ale czyniliśmy to nerwowo i niedokładnie. W 20 min. Stalka otrzymał świetne podanie od Michała Pacholika i był sam na sam z Molikiem, jednak strzelił wprost w niego. Chwilę później niebezpiecznie pod bramką gospodarzy, ale Adam Hostyński przymierzył płasko obok celu.

W 26 min. emkaesiacy wyrównali. Kawczak asystował, a niezbyt silnym, za to dokładnym uderzeniem z lewej nogi umieścił futbolówkę w siatce Stalka. Słupia nie rezygnowała i w 29 min. po szybkim ataku "gała" na szczęście powędrowała ponad poprzeczkę po mocnej próbie. Przeważaliśmy, ale wcale nie było tak, że stwarzaliśmy hurtowo okazje podbramkowe. W 33 min. silne uderzenie zaprezentował Szawarniak, w światło bramki strzelił także Wojciech Marczak w 41. minucie. Mogło się zdawać, że do szatni zejdziemy z wynikiem 1:1, ale nastroje wśród debrznian wydatnie poprawił Pacholik w 43. minucie. Akcję zaczął Stalka, piłka powędrowała do Władyczaka, który wybornie przekazał ją Michałowi i na tablicy świetlnej pojawiła się dwójka przy naszej drużynie.

Niepewność co do końcowego rezultatu trwała praktycznie tylko do 53. minuty. Wówczas dynamiczną akcję prawym skrzydłem przeprowadził Szawarniak i jego dokładne, płaskie dogranie na piąty metr zamknął pewnym uderzeniem w przeciwległy róg Pacholik. Zanim to nastąpiło nieco zadrżeliśmy, bo moment wcześniej Słonka wybronił trudną piłkę. Z kolei w 50 min. Szawarniak mógł powiększyć swój dorobek bramkowy w rundzie wiosennej, ale Molik wyszedł z opresji obronną ręką.

Dalsza część rywalizacji pod wyraźną kontrolą podopiecznych Władyczaka. Słupia prezentowała się solidnie, dzielnie walczyła do końca, lecz bez stwarzania większego zagrożenia pod "świątynią" Słonki. Niwelowaliśmy próby rywali w zarodku, dobrze spisywała się linia obrony, graliśmy bezpiecznie, bez wplątywania się w boiskowe kłopoty. Godne odnotowania były jeszcze dwie okazje teamu znad Debrzynki. W 61 min. po zagraniu Pacholika niecelnie uderzył z półobrotu Stalka, natomiast w 84 min. bardzo blisko zdobycia czwartej bramki był Szawarniak, główkując w poprzeczkę.

Komplet oczek zainkasowany, a teraz przed zespołem bardzo wymagający finisz sezonu. W 25. serii pojedziemy do Słupska, aby na stadionie 650-lecia (tam czasowo rozgrywa swoje mecze Sparta Sycewice) stawić czoła trzeciej ekipie klasyfikacji. Zadanie trudne, ale czy niewykonalne?
(SM)

::  Copyright © 2003-2022 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::