SENIORZY › RELACJE
» 30 kolejka - 21.06.2014r.
» Stadion w Lipce
» Sędzia: Dariusz Ogórek (Kamnica) jako główny oraz asystenci: Ryszard Król (Dretyń) i Tadeusz Lewandowski (Miastko)
5:1
(1:1)
MKS Debrzno Karol Pęplino
  0:1 Paweł Gorzała (7)
Bartłomiej Rutyna (29) 1:1  
Bartłomiej Rutyna (67) 2:1  
Paweł Władyczak (75) 3:1  
Szymon Malmon (82) 4:1  
Paweł Wegner (89) 5:1  

7 strzały celne 3
12 strzały niecelne 5
3 rzuty rożne 2
6 spalone 1
15 faule 15
0 żółte kartki 2
0 czerwone kartki 0
0 karne 1
widzów ok. 50

MKS: Słonka - Zabrocki, Ryhanycz, Szostek, K. Dudzic (60 Lica) - Kawczak, Władyczak (85 Marczak), Malmon, P. Klejdysz (71 Płóciennik) - Wegner, B. Rutyna (83 Góra)

  Czas
gry
Gole Asysty Strz.
celne
Strz.
niec.
Faule Faulo-
wany
Spalo-
ne
Sławomir Słonka90       
Dariusz Zabrocki90 1  41 
Krystian Ryhanycz90    2  
Krystian Szostek90 1   21
Krzysztof Dudzic59     2 
Michał Kawczak90    12 
Paweł Władyczak841 12 1 
Szymon Malmon90111133 
Patryk Klejdysz70  13113
Paweł Wegner901 2311 
Bartłomiej Rutyna822 23111
Bartłomiej Lica31    11 
Łukasz Płóciennik20    1  
Mariusz Góra8 1    1
Wojciech Marczak6       

Zwycięstwo i siódma lokata
W dobrych nastrojach kończą sezon piłkarze MKS-u. Debrznianie pokonali w ostatniej kolejce Karol Pęplino 5:1 i wyprzedzili sobotniego rywala w końcowej tabeli edycji 2013/2014. Wprawdzie wygrana nie pomogła przesunąć się jeszcze wyżej (Diament Trzebielino nie dał się zdystansować), to jednak i tak dla czerwono-niebieskich to najwyższe miejsce w historii ich występów na tym szczeblu.

Do sędziowskiego protokołu wpisaliśmy tym razem siedemnastu piłkarzy. W stosunku do nieudanego wyjazdu do Czarnej Dąbrówki nastąpiło kilka zmian. Wrócił do wyjściowej jedenastki nieobecny wówczas Dariusz Zabrocki, na lewej stronie defensywy ustawiony został przez trenera Krzysztof Dudzic, Michał Kawczak obsadził prawy bok pomocy, a Patryk Klejdysz lewą flankę. Po ubiegłotygodniowej absencji Bartłomiej Lica zajął miejsce na ławce, zabrakło natomiast kapitana Sebastiana Stalki, od którego opaskę przejął Sławomir Słonka. Cały mecz na rezerwie spędzili Krystian Paciorek i Artur Biszczanik, zaś kilka minut zagrał po raz pierwszy od marcowej wizyty w Miastku Wojciech Marczak. Wśród gości główną roszadą była obecność w bramce młodego Bartłomieja Czapiewskiego, etatowy golkiper pęplinian Marcin Petrus postanowił tym razem pozostać w odwodzie.

Generalnie patrząc na tabelę był to troszkę mecz o "pietruszkę", ale dla nas nie do końca, bo jednak MKS chciał pożegnać się z gościnną Lipką zwycięstwem i zaakcentować raz jeszcze, iż dobrze czuł się na tamtejszym stadionie w roli gospodarzy. Początek rywalizacji w wykonaniu czerwono-niebieskich był nieudany, bo już w 7 min. Paweł Gorzała wyprowadził gości na prowadzenie. Po akcji prawą stroną skierował futbolówkę w kierunku bramki. Wyglądało to bardziej na dośrodkowanie niż strzał, ale Słonka nie poradził sobie z piłką i po jego ręce wylądowała w siatce. Debrznianie mogli natychmiast ripostować, bo w 8 minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Bartłomiej Rutyna miał dogodną okazję, lecz nie wcelował w światło bramki. Następne fragmenty to szarpana, chaotyczna gra z obydwu stron. Długo nie mogliśmy przebić się przez zasieki obronne przyjezdnych, co zaczęło irytować debrzneńskich kibiców. Jeden z nich próbował zmobilizować zawodników w dość ostrych słowach komentując jakość gry i... poniekąd poskutkowało.

W 29 min. wyrównaliśmy po fantastycznym uderzeniu B. Rutyny z rzutu wolnego. Arbiter odgwizdał faul na młodym napastniku MKS-u, a ten mocnym strzałem z lewej nogi ominął mur i nie dał najmniejszych nadziei na udaną obronę Czapiewskiemu. Piękna to była bramka, przypominająca nieco te, jakie serwował kibicom często w przeszłości Mirosław Kisełyczka, także przecież operujący głównie lewą nogą. Od razu usiłowaliśmy odnaleźć w pamięci kiedy poprzednio nasi piłkarze trafili bezpośrednio z wolnego w lidze. Uczynił dość dawno temu Andrzej Taras, pokonując bramkarza Zawiszy Borzytuchom w klasie A 13 kwietnia 2013r. w wygranej 3:1 potyczce. W obecnej kampanii z kolei zdobyliśmy bramkę po stałym fragmencie w konfrontacji u siebie z Diamentem Trzebielino (3:4) 3 listopada 2013r., ale wówczas Stalka lekko trącił futbolówkę, a całość wykończył Paweł Wegner, zaliczając gola, jednak nie od razu po wolnym. Jeszcze przed przerwą MKS mógł ponownie zmienić rezultat. W 36 min. Wegner zmarnował sytuację sam na sam z Czapiewskim, a w 38 min. Wegner zagrał do P. Klejdysza, który miał przed sobą pustą bramkę, ale w niełatwej pozycji nieczysto trafił piłkę i przeszła obok słupka.

W II połowie z minuty na minutę wzrastała przewaga czerwono-niebieskich. W 51 min. Wegner wcelował po główce w słupek, potem również kilka razy zakotłowało się pod bramką Karola. Wreszcie w 67 min. zapanowała radość w obozie "emkaesiaków". Władyczak podał Zabrockiemu, "Kazik" przekazał "gałę" prostopadle do B. Rutyny, napastnik MKS-u wyprzedził obrońcę, dynamicznie wbiegł w pole karne i płaskim strzałem po długim rogu zmusił do kapitulacji Czapiewskiego. 2:1, drugi gol Bartka i co warte podkreślenia szóste kolejne spotkanie o punkty z bramką na koncie 17-latka. Od tej chwili dużo łatwiej grało się MKS-owi. Mimo to w 72 min. odnotowaliśmy kontrowersyjną sytuację, gdy starli się w szesnastce Krystian Ryhanycz z Dominikiem Gruszką. Sędzia nie dopatrzył się faulu "Ryhana", za to pęplinianin otrzymał żółtą kartkę za próbę wymuszenia jedenastki.

W 75 min. mecz został rozstrzygnięty. Po wymianie podań Szymon Malmon wyłożył piłkę Władyczakowi, a grający trener MKS-u wpakował ją do pustej bramki, zdobywając swojego pierwszego gola w sezonie. W 79 min. goście doczekali się karnego, gdy futbolówka po strzale trafiła w rękę Krystiana Szostka. Słonka odkupił winy za feralną interwencję z 7. minuty i w ładnym stylu obronił uderzenie Gorzały. W końcowych dziesięciu minutach jeszcze dwukrotnie Czapiewski był zmuszony sięgać do siatki. W 82 min. solowy rajd przeprowadził Szostek, mijając po drodze obrońców niczym slalomowe tyczki, dograł do Malmona, a "Digi" dopełnił formalności. Wynik na 5:1 ustalił Wegner w 89. minucie. "Diabeł" skorzystał z prostopadłego zagrania rezerwowego Mariusza Góry i spokojnie poradził sobie w pojedynku z bramkarzem. Tym samym 33. trafieniem przypieczętował zdobycie tytułu króla strzelców okręgówki, jako pierwszy w historii piłkarz z Debrzna. Karol mógł zmniejszyć troszkę rozmiary przegranej w 87 min., kiedy Słonka nie utrzymał piłki w rękach po strzale z dystansu, lecz na nasze szczęście dobijający Mateusz Tymecki haniebnie spudłował z bliska.

Trzeba podkreślić, iż czwarty raz z rzędu zakończyliśmy zawody bez choćby jednej żółtej kartki. To ważne, bo wielu zawodników od kilku tygodni grało na "musiku", czyli z dorobkiem trzech napomnień, a jak wiadomo każde następne oznaczałoby pauzę. Najważniejsze jednak, że trzy punkty dodaliśmy piłkarzom MKS-u i miłym akcentem podsumowaliśmy solidny sezon, w którym debrznianie byli beniaminkiem, o czym niewielu już pamięta...
(SM)

::  Copyright © 2003-2022 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::