SENIORZY › RELACJE
» 9 kolejka - 16.10.2010r.
» Sędzia: Wiesław Kowalczuk (Słupsk) - główny, Lech Urbanowicz (Słupsk) i Sławomir Sitnik (Wielichowo) - asystenci
5:1
(2:0)
Urania Udorpie MKS Debrzno
Krzysztof Kiełpiński (33-k) 1:0  
Krzysztof Kiełpiński (42) 2:0  
Krzysztof Kiełpiński (51) 3:0  
Ryszard Mądzelewski (56) 4:0  
  4:1 Patryk Klejdysz (74)
Mateusz Nogieć (89) 5:1  

11 strzały celne 4
7 strzały niecelne 4
7 rzuty rożne 3
9 spalone 9
13 faule 12
0 żółte kartki 1
0 czerwone kartki 0
1 karne 0
widzów ok. 30

MKS: Paciorek - A. Wałaszewski (46 Dudek), Płóciennik, W. Taras (74 Szczubiał), Karpowicz - K. Dudzic (72 Prz. Marek), Władyczak, Sieg, P. Borkowski, Marczak (46 P. Klejdysz) - Kustra
Żółta kartka: Dudek

  Czas
gry
Gole Asysty Strz.
celne
Strz.
niec.
Faule Faulo-
wany
Spalo-
ne
Krystian Paciorek90     1 
Andrzej Wałaszewski45       
Łukasz Płóciennik90     1 
Wojciech Taras73       
Marcin Karpowicz90    11 
Krzysztof Dudzic71   1 3 
Paweł Władyczak90  1125 
Kamil Sieg90  1 1 2
Patryk Borkowski90    1  
Wojciech Marczak45    1 2
Adrian Kustra90   1221
Grzegorz Dudek45    1  
Patryk Klejdysz451 212 1
Przemysław Marek19 1  1  
Przemysław Szczubiał17      3

Murawa sztuczna, przegrana prawdziwa
W dziewiątym meczu sezonu 2010/2011 w klasie okręgowej seniorzy MKS-u ponieśli siódmą porażkę. Przegraliśmy na neutralnym boisku w Bytowie z Uranią Udorpie 1:5, będąc równorzędnym zespołem jedynie przez pierwsze pół godziny gry oraz w końcówce, już przy stanie 0:4.
Pierwszy raz w historii najstarsza drużyna naszego klubu rozegrała oficjalne spotkanie na sztucznej nawierzchni, poprzednio na tym samym obiekcie wystąpiła rok wcześniej ekipa juniorów młodszych. W składzie czerwono-niebieskich zabrakło m.in. Andrzeja Tarasa, Mirosława Kisełyczki, Damiana Litwiniuka, Łukasza Jażdżewskiego, Roberta Rutyny i Wojciecha Cabaja. Szansę debiutu ligowego w seniorskiej drużynie otrzymał Wojciech Taras. Wyszliśmy na boisko z pięcioma młodzieżowcami w zestawieniu. Na szpicy ustawiony został Adrian Kustra. Gospodarze przejęli inicjatywę od pierwszych minut rywalizacji, chcąc jak najprędzej uzyskać prowadzenie. Ich ataki zatrzymywały się jednak na dobrze w tym fragmencie gry interweniującym bloku obronnym debrznian. MKS z rzadka inicjował kontry. Po jednej z nich, w 17 minucie, Paweł Władyczak uderzył silnie zza pola karnego, ale futbolówka przeleciała nad poprzeczką bramki Uranii. W 33 min. odważnie wbiegł z piłką w pole karne miejscowych Wojciech Marczak, lecz stracił równowagę. Faulu nie było, a zamiast tego oglądaliśmy szybki atak rywali, po którym w "szesnastce" nieprzepisowo powstrzymał jednego z nich Kamil Sieg. Sędzia bez wahania wskazał na "jedenastkę". Rzut karny wykorzystał Krzysztof Kiełpiński mimo, że Krystian Paciorek wyczuł intencje strzelca. To był w ogóle bardzo dobry dzień dla Kiełpińskiego, który skompletował później hat-tricka. Przed przerwą zdobył ładnego drugiego gola, nie dając szans Paciorkowi uderzeniem z ok. 18 metrów. Piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki i ugrzęzła w siatce. Zabrakło zupełnie w tej sytuacji pomocy ze strony obrońców. Z kolei w 51 min. po kontrze jeden z udorpian wyszedł na czystą pozycję, został sfaulowany przez "Paciora", ale arbiter puścił grę i nadbiegający Kiełpiński strzelił celnie do pustej bramki. W 56 min. Urania uzyskała kolejnego gola, a jego autorem był Ryszard Mądzelewski. 42-letni(!) pomocnik pięknym uderzeniem z narożnika pola karnego umieścił futbolówkę w celu, otrzymując duże brawa od garstki widzów obserwujących spotkanie. Ciśnie się na klawiaturę jedno słowo określające postawę weterana boisk, znanego przede wszystkim z wieloletniej gry dla Baszty i Bytovii Bytów: szacunek! Wiekowy piłkarz dyrygował znakomicie grą swojej drużyny, prezentował się też nienagannie od strony fizycznej. Pomyśleć, że równo 20 lat temu , w sezonie 1990/91 w meczu Baszta Bytów - Żagiel Debrzno 1:0 (też w okręgówce) to właśnie on zapewnił zwycięstwo rywalom debrznian. Czas dla niektórych stanął w miejscu... Napór udorpian mógł przynieść następne gole. Jak choćby w 66 min., gdy Grzegorz Dudek wybił futbolówkę z linii bramkowej, a poprawkę sparował Paciorek. W 74 min. moment radości dla debrznian. Po akcji lewą stroną rezerwowego Przemysława Marka piłkę otrzymał Patryk Klejdysz i płaskim uderzeniem pokonał golkipera. Ważny gol dla mającego bardzo przeciętną jak dotąd rundę młodego napastnika MKS-u? Mamy niesłabnącą nadzieję, że tak. Po tym trafieniu inicjatywę przejął nasz zespół. Stworzyliśmy kilka groźnych sytuacji podbramkowych. Bodaj najlepszą miał Kamil Sieg, który po minięciu dwóch defensorów strzelił wprost w bramkarza. Niestety, w samej końcówce nie ustrzegliśmy się błędu i Mateusz Nogieć zmusił do kapitulacji Paciorka ustalając wynik na 5:1 dla Uranii.
MKS przejął "czerwoną latarnię", spadając na ostatnią lokatę w tabeli. Położenie drużyny staje się coraz trudniejsze, chociaż ścisk w dole klasyfikacji wciąż jest ogromny. Nie musimy dodawać, że najbliższa potyczka z Aniołami Garczegorze będzie szczególnie istotna.
(SM)

::  Copyright © 2003-2024 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::