SENIORZY › RELACJE
» 15 kolejka - 01.05.2010r.
» Sędzia: Ryszard Król (Dretyń) główny, Marek Milewski (Miastko) i Marek Pielach (Słupsk) - asystenci
3:1
(1:0)
Garbarnia Kępice MKS Debrzno
Radosław Gamalczyk (36) 1:0  
Miłosz Kania (59) 2:0  
Damian Łepek (69) 3:0  
  3:1 Damian Litwiniuk (70)

4 strzały celne 3
3 strzały niecelne 4
4 rzuty rożne 7
0 spalone 1
17 faule 15
0 żółte kartki 2
0 czerwone kartki 0
0 karne 0
widzów ok. 100

MKS: Paciorek - Ł.Jażdżewski, Taras, Płóciennik, Prz.Marek, A.Wałaszewski (78 B.Janiak) - Kustra (46 P.Klejdysz), Władyczak, Sieg, Dudek (53 Cabaj) - Pacholik (63 Litwiniuk)
Żółte kartki: Litwiniuk, Władyczak

  Czas
gry
Gole Asysty Strz.
celne
Strz.
niec.
Faule Faulo-
wany
Spalo-
ne
Krystian Paciorek90     1 
Łukasz Jażdżewski90    1  
Andrzej Taras90  1    
Łukasz Płóciennik90     1 
Przemysław Marek90    12 
Andrzej Wałaszewski77       
Adrian Kustra45    41 
Paweł Władyczak90   134 
Kamil Sieg90   123 
Grzegorz Dudek52    11 
Michał Pacholik62   111 
Patryk Klejdysz45   1221
Wojciech Cabaj38  1    
Damian Litwiniuk281 1    
Bartłomiej Janiak13     1 

Pierwsze straty
Serię ligowych gier wyjazdowych MKS zakończył porażką w Kępicach 1:3. To nie był udany występ debrznian, którzy okazali się słabsi od bardziej zdeterminowanych gospodarzy.
Garbarnia po nadspodziewanie wysokiej przegranej w środę w Dretyniu musiała to spotkanie wygrać, aby myśleć realnie o włączeniu się do rywalizacji o awans. Mirosław Kisełyczka znowu miał do dyspozycji pełną osiemnastkę zawodników i to mimo absencji m.in. Sebastiana Stalki i Krzysztofa Dudzica. Miejsce na lewej stronie bloku defensywnego zajął tym razem Andrzej Wałaszewski, dla którego był to premierowy występ w rundzie rewanżowej w I drużynie. Również w podstawowym zestawieniu pojawili się Grzegorz Dudek, Michał Pacholik, Łukasz Jażdżewski i Przemysław Marek, natomiast na ławce usiedli Bartłomiej Janiak i Wojciech Cabaj. Czerwono-niebiescy rozpoczęli grę schowani "za podwójną gardą", nie angażując zbyt wielu piłkarzy w poczynania ofensywne. Miejscowi uzyskali lekką przewagę, jednak początkowo nie zagrażali znacząco bramce Krystiana Paciorka. W 24 min. idealną okazję na objecie prowadzenia miał Kamil Sieg. Starcie przy linii bocznej wygrał Adrian Kustra, piłka trafiła do Pawła Władyczaka, a kapitan MKS-u natychmiast posłał w bój Siega. Pomocnik debrzneński będąc kilka metrów przed golkiperem mocno, lecz niecelnie uderzył z ostrego kąta. Żałowaliśmy tej sytuacji tym bardziej, że na dogodnej pozycji znajdował się także Pacholik, ale futbolówka nie dotarła do niego. W 32 min. alarm pod bramką Paciorka. Dośrodkowanie z rzutu wolnego, główka jednego z kępiczan i piłka przeleciała minimalnie obok słupka naszej "świątyni". Było wtedy bardzo blisko straty gola, ale niestety w 36 min. już tego nie uniknęliśmy. Przegrana walka o piłkę na połowie Garbarni, silnie zagrana futbolówka za linię obrony naszego zespołu i Radosław Gamalczyk po wyprzedzeniu Wałaszewskiego płaskim strzałem pokonał wychodzącego z bramki Paciorka. Do przerwy nic się nie zmieniło mimo, że usiłowaliśmy odpowiedzieć miejscowym. Więcej jednak było szarpaniny i walki w środku pola, niż realnego zagrożenia pod bramką rywali.
Po zmianie stron na boisku pojawił się Patryk Klejdysz mający za zadanie "rozruszanie" poczynań czerwono-niebieskich w ataku. W 53 min. atak wzmocnił też Cabaj, dziesięć minut potem na boisku zameldował się Damian Litwiniuk, a w końcówce również B.Janiak. Postawiliśmy zatem wszystko na jedną kartę mając nadzieję na odwrócenie niekorzystnego przebiegu potyczki. Nie przyniosło to oczekiwanego zwrotu, gdyż w międzyczasie, w 59 min. po błędzie Marka w narożniku boiska i wrzutce na przedpole naszej bramki Paciorek nie zdołał przeciąć lotu futbolówki i Miłosz Kania głową skierował piłkę do pustego właściwie w tym momencie celu. Prowadząc 2:0 Garbarnia mogła grać na luzie, a gdy w 69 min. Damian Łepek wykorzystał błędy w ustawieniu naszej obrony i po kontrze wpakował piłkę po raz trzeci do siatki było jasne, że gospodarze okażą się lepsi. Wprawdzie chwilę później błyskawicznie odpowiedział trafieniem Litwiniuk i zyskaliśmy w końcowych 20 minutach wyraźną przewagę, ale widocznego efektu to nie dało. Były rzuty rożne, rzuty wolne, ale poza przebywaniem na połowie przeciwnika nic konkretnego się nie wydarzyło.
Ponieśliśmy wiosną pierwsze straty z solidnym zespołem, ale trzeba pamiętać, że i tak z trzech meczów poza domem MKS przywiózł sześć punktów. To sporo w tak wyrównanej lidze, w której jak wielokrotnie podkreślaliśmy nie ma faworytów. Przegrana w Kępicach nie oznacza na szczęście nadmiernie negatywnych konsekwencji w tabeli. Orkan Gostkowo zremisował w Miastku i wyprzedził nas o jedno oczko, natomiast liderująca Skotawia zaliczyła spektakularną wpadkę w roli gospodarza, ulegając Sokołowi Wyczechy 1:3! Ponieważ wygrywały Garbarnia i Myśliwiec znowu zrobił się tłok u góry zestawienia. Teraz przed debrznianami potyczka z Myśliwcem Tuchomie, nareszcie na własnym boisku. W niedzielę nie zagra Litwiniuk, który otrzymał w Kępicach czwartą żółtą kartkę, gdyż wdał się w przepychankę z jednym z rywali po zdobyciu honorowego gola i usiłowaniu jak najszybszego wznowienia gry.
(SM)

::  Copyright © 2003-2022 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::