SENIORZY › RELACJE
» 12 kolejka - 28.04.2010r.
» Sędzia: Andrzej Kosiedowski (Racławki) - główny, Stanisław Bugiel (Człuchów) i Paweł Bieżuński (Słosinko) - asystenci
1:2
(1:1)
Sokół Wyczechy MKS Debrzno
  0:1 Sebastian Stalka (40)
Marcin Tula (43) 1:1  
  1:2 Sebastian Stalka (60)

3 strzały celne 4
8 strzały niecelne 4
6 rzuty rożne 3
4 spalone 1
16 faule 19
2 żółte kartki 0
0 czerwone kartki 0
0 karne 0
widzów ok. 50

MKS: Paciorek - Kustra, Taras, Płóciennik, K.Dudzic (90+2 P.Borkowski) - B.Janiak (60 Prz.Marek), Władyczak, Sieg, Stalka - Małys (46 P.Klejdysz), Cabaj (81 Dudek)

  Czas
gry
Gole Asysty Strz.
celne
Strz.
niec.
Faule Faulo-
wany
Spalo-
ne
Krystian Paciorek90     1 
Adrian Kustra90    3  
Andrzej Taras90   11  
Łukasz Płóciennik90    41 
Krzysztof Dudzic89    23 
Bartłomiej Janiak59  1    
Paweł Władyczak90    12 
Kamil Sieg90   224 
Sebastian Stalka902 3 11 
Jarosław Małys45    21 
Wojciech Cabaj80    12 
Patryk Klejdysz45 1  1 1
Przemysław Marek31       
Grzegorz Dudek10   11  
Patryk Borkowski1     1 

Czerwono-niebieskie derby
Dwa spotkania wyjazdowe na początek wiosny i dwa zwycięstwa! MKS pokonał kolejnego rywala po trudnym, wyrównanym meczu, w którym długimi fragmentami duża niepewność towarzyszyła osobom kibicującym debrznianom.
Rewanż za 0:1 na inaugurację sezonu w Debrznie udał się w zupełności i chociaż nie zaprezentowaliśmy olśniewającej gry to efekt końcowy jest najistotniejszy. Trener Mirosław Kisełyczka znowu miał do dyspozycji (mimo środowego terminu) pełną osiemnastkę, a dziewiętnastym zawodnikiem był sam szkoleniowiec. Oprócz tych, którzy ostatecznie pojawili się na placu gry do protokołu wpisano Roberta Rutynę, Damiana Litwiniuka i Marcina Procaka. Obowiązki zawodowe i studenckie wykluczyły możliwość udziału w spotkaniu Michała Pacholika i Łukasza Jażdżewskiego. Szansę gry od pierwszej minuty otrzymali tym razem Adrian Kustra, Jarosław Małys i Sebastian Stalka. To były derby walki, wielkiej ambicji w poczynaniach obydwu zespołów. W sumie stworzono niewiele klarownych okazji na gole, przeważała zacięta rywalizacja o każdą piłkę w środku pola. Grający z wiatrem gospodarze w pierwszej połowie mieli lekką przewagę, a najgroźniejszy w ich szeregach był Michał Bednarski, który przynajmniej dwukrotnie mógł wyprowadzić Sokoła na prowadzenie (24 i 26 min.). Napastnikowi z Wyczech na nasze szczęście zabrakło precyzji. Wszystko co najważniejsze w I odsłonie wydarzyło się w jej końcowych pięciu minutach. W 40 min. sędzia przyznał nam rzut wolny z okolic linii autowej dobre 35 metrów od bramki Przemysława Hibnera. Do futbolówki podszedł Stalka i ostro dośrodkował ją w pole karne. W walce o górną piłkę uczestniczyli Małys i jeden z miejscowych obrońców. Żaden z nich jej nie sięgnął, skozłowała przed bramkarzem i wpadła do bramki! Zrozumiała radość w obozie debrzneńskim, bowiem w trudnym momencie, kiedy gra niespecjalnie układała się czerwono-niebieskim zdobyliśmy tak cennego gola. Trzy minuty później jednak... Niestety 1:1, także po rzucie wolnym, z podobnego miejsca na boisku tyle, że po jego drugiej stronie. Marcin Tula mocno wstrzelił piłkę w szesnastkę, ta niesiona wiatrem minęła zawodników obu stron i niestety również bramkarza MKS-u Krystiana Paciorka, dodatkowo oślepionego słońcem. Remis do przerwy po dwóch "dziwnych", trochę podobnych do siebie trafieniach.
Po przerwie ponownie ostra walka o każdy metr boiska i mało dogodnych okazji na gole. W 60 minucie znowu prowadzenie debrznian! Wprowadzony po przerwie Patryk Klejdysz ładnie przyjął piłkę, podciągnął z nią kilka metrów, zauważył dobrze ustawionego Stalkę i błyskawicznie mu zagrał. "Stala" wiedział co zrobić z futbolówką uderzając "po długim rogu" i nie dając szans Hibnerowi na skuteczną interwencję. 2:1 i drugi gol pozyskanego niedawno z Korala Dębnica piłkarza, który trzy dni wcześniej zaliczył mało fortunny debiut w Studzienicach. Stalka miał jeszcze dwie okazje na bramki, ale w 75 min. jego strzał obronił golkiper, a nieco później nie doszedł w polu karnym do dobrze zagranej prostopadłej piłki. Ostatnie minuty to sporo nerwowości, gdyż Sokół za wszelką cenę dążył do remisu, czasem nie przebierając w środkach. W 88 min. Krzysztof Dudzic został brutalnie sfaulowany przez Mateusza Pudzianowskiego i mieliśmy uzasadnione wątpliwości czy żółta kartka w tej sytuacji to właściwy wymiar kary. Były dośrodkowania na przedpole bramki Paciorka, była jedna niecelna główka, ale bez efektu. Ekipa Kisełyczki dotrwała z korzystnym rezultatem do ostatniego gwizdka arbitra Andrzeja Kosiedowskiego i zainkasowała drugi wiosną komplet oczek. Trzeba przyznać, że graliśmy nierówno, może mało efektownie, lecz co najważniejsze - w odpowiednim momencie skutecznie. Wszyscy dali z siebie maksimum zaangażowania. Należy podkreślić niemal bezbłędne dyrygowanie defensywą przez Andrzeja Tarasa oraz znacznie lepszy występ niż na inaugurację Kamila Siega. W doliczonym czasie taktyczną zmianę dał Patryk Borkowski, który ostatni raz zagrał w I drużynie... 14 czerwca 2008r. w zwycięskim 2:0 z Jantarem Ustka pożegnaniu z klasą okręgową.
Sześć punktów debrznian z dwóch potyczek poza Debrznem raduje i to bardzo, ale teraz trzeba już skupić się na kolejnym zadaniu, znowu wyjazdowym. 1 maja o godz. 16.00. zmierzymy sie w Kępicach z Garbarnią, mocno podrażnioną niespodziewaną klęską w Dretyniu 0:4. W tabeli wyraźniej wysforowały się do przodu Skotawia Dębnica Kaszubska, Orkan Gostkowo i nasz MKS, dystansując kolejne kluby o pięć i więcej punktów. Do ostatecznych rozstrzygnięć jednak bardzo daleko... Pod znakiem zapytania stoi występ w najbliższym spotkaniu kontuzjowanego K.Dudzica, nie zagra na pewno Stalka. Mimo to do Kępic udamy się w optymistycznych nastrojach.
(SM)

::  Copyright © 2003-2022 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::