SENIORZY › RELACJE
» 9 kolejka - 30.09.2007r.
» Sędzia: Jarosław Boratyński (Słupsk) - główny, Andrzej Lewicz (Ustka) i Mieczysław Jóźwiak (Koczała) - asystenci
1:0
(0:0)
MKS Debrzno Granit Kończewo
Damian Litwiniuk (75) 1:0  

5 strzały celne 2
4 strzały niecelne 4
8 rzuty rożne 2
1 spalone 6
18 faule 14
2 żółte kartki 1
0 czerwone kartki 0
0 karne 0
widzów ok. 200

MKS: Janusz - Dudek, Wirkus, Beger, Sieg - Łopieński (32 Dudzic, 89 Małys), Kisełyczka, Nalepa, Litwiniuk - Wójtowicz (57 Lica), S.Nylec
Żółte kartki: Wójtowicz, Litwiniuk

  Czas
gry
Gole Asysty Strz.
celne
Strz.
niec.
Faule Faulo-
wany
Spalo-
ne
Daniel Janusz90       
Kamil Sieg90     3 
Grzegorz Wirkus90       
Leszek Beger90    12 
Grzegorz Dudek90    11 
Damian Litwiniuk901 1 4 1
Mirosław Kisełyczka90   212 
Alan Nalepa90  1112 
Tomasz Łopieński31    21 
Sylwester Nylec90  2141 
Radosław Wójtowicz56    21 
Bartłomiej Lica34    2  
Krzysztof Dudzic57  1  1 
Jarosław Małys2       

Specjalista
Damian Litwiniuk to specjalista od goli dziwnych, od trafień w momentach, w których mało kto ich się spodziewa. Potrafi znaleźć się w odpowiednim czasie, we właściwym miejscu, dołożyć nogę czy głowę i w ten sposób zaskakiwać bramkarzy rywali. Tym razem kapitan czerwono-niebieskich dał naszej drużynie 3 punkty wykorzystując fatalny błąd bramkarza Granitu Rafała Jadłowskiego.
W 75 min. rzut wolny wykonywał Sylwester Nylec. "Sylwa" uderzył niezbyt mocno i zdawało się, że dobrze ustawiony R.Jadłowski pewnie chwyci piłkę. Nie utrzymał jej jednak w rękach i czyhający na piątym metrze "Amper" skorzystał z prezentu pakując futbolówkę do siatki. Radość w obozie debrzneńskim była wielka, bo na tego gola i komplet punktów przyszło nam się napracować bardzo ciężko. Całe 90 minut to przede wszystkim twarda walka o każdą piłkę z obydwu stron. Trzeba przyznać, że goście lepiej od MKS-u prezentowali się w pierwszych 30 minutach. Wtedy najgoręcej było w 22 i 27 min. gdy dwukrotnie Jarosław Luliński w dobrych sytuacjach podbramkowych pudłował minimalnie. Debrznianie pierwszy celny strzał oddali dopiero w 24 min. (S.Nylec). Końcówka tej odsłony należała do gospodarzy. W 39 min. z wolnego uderzał S.Nylec, R.Jadłowski wybił piłkę na róg. Ładnym strzałem popisał się w 42 min. Alan Nalepa, po którym bramkarz kończewian z najwyższym trudem przeniósł futbolówkę ponad poprzeczkę. W 32 min. straciliśmy Tomasza Łopieńskiego. "Skała" w ostrym starciu z rywalem doznał bolesnego urazu śródstopia i zapewne będzie teraz pauzował kilka tygodni.
Druga część spotkania toczyła się pod znakiem lekkiej przewagi MKS-u. Nie stwarzaliśmy jednak dogodnych okazji na gole. Dopiero strzał S.Nylca z wolnego i skuteczna dobitka Litwiniuka zmieniły wynik. W końcówce było trochę nerwówki. Już w doliczonym czasie Grzegorz Wirkus nieczysto trafił piłkę i goście wywalczyli w ten sposób rzut rożny. Na nasze pole karne przybył nawet R.Jadłowski próbując zrehabilitować się za kiks z 75 minuty. Rutynowany Wirkus szybko wyjaśnił sytuację ekspediując głową piłkę z szesnastki. Tegoroczny debiutant w okręgówce Jarosław Boratyński zakończył zawody w 93 minucie i mogliśmy dopisać tak ważne 3 punkty. Arbiter prowadził momentami zawody dość nerwowo, nie ustrzegając się błędów. Najwięcej kontrowersji na trybunach wzbudziła sytuacja z 44 minuty, gdy w ogromnym zamieszaniu pod bramką Granitu jeden z zawodników drużyny gości został trafiony piłką w rękę. Wydaje się, że akurat w tym momencie sędzia postąpił słusznie nie przerywając gry, gdyż nie było to celowe zagranie piłki ręką. Zaksięgowaliśmy zwycięstwo, czas pomyśleć o meczu wyjazdowym w Tuchomiu. Zapowiadają się spore problemy kadrowe, bowiem rozpoczął się rok akademicki i w meczu nie będą mogli uczestniczyć studenci zaoczni: Litwiniuk (i tak pauzowałby za kartki), Kamil Sieg, Grzegorz Dudek i Jarosław Małys.
(SM)

::  Copyright © 2003-2022 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::