SENIORZY › RELACJE
» 7 kolejka - 16.09.2006r.
» Sędzia: Daniel Rzepkowski (Kępice) - główny, Tomasz Kwiatkowski (Motarzyno) i Lech Urbanowicz (Słupsk) - asystenci
2:2
(1:1)
Swe Pol Link
Bruskowo Wielkie
MKS Debrzno
Radosław Wypych (37) 1:0  
  1:1 Paweł Wegner (41)
  1:2 Paweł Wegner (63)
Grzegorz Krolak (82-k.) 2:2  

7 strzały celne 8
5 strzały niecelne 2
5 rzuty rożne 2
2 spalone 4
16 faule 18
1 żółte kartki 2
0 czerwone kartki 0
1 karne 0
widzów ok. 50

MKS: Rutyna - Ł.Jażdzewski (76 Łopieński), Beger, P.Grzechnik, Nowak - Litwiniuk (88 A.Jażdżewski), Władyczak, Kisełyczka, Sieg - Wójtowicz, Wegner
Żółte kartki: P.Grzechnik, Ł.Jażdżewski

  Czas
gry
Gole Asysty Strz.
celne
Strz.
niec.
Faule Faulo-
wany
Spalo-
ne
Robert Rutyna90       
Łukasz Jażdżewski75     1 
Leszek Beger90    13 
Piotr Grzechnik90    41 
Ireneusz Nowak90    1  
Damian Litwiniuk87  1 4  
Paweł Władyczak90  2 11 
Mirosław Kisełyczka90 11 13 
Kamil Sieg90     21
Radosław Wójtowicz90 1114 2
Paweł Wegner902 31 51
Tomasz Łopieński15    2  
Andrzej Jażdżewski3       

Ponownie niedosyt
Kolejny raz kończymy mecz z poczuciem niedosytu. Remis w meczu wyjazdowym jest generalnie dobrym rezultatem, jednak w sytuacji kiedy trzeci raz z rzędu zdobywamy tylko punkt prowadząc długi czas, musi to budzić mieszane uczucia. Dwie poprzednie wizyty w Bruskowie przyniosły nam porażkę 0:5 i bezbramkowy remis. Teraz wreszcie zdobywaliśmy bramki.
Czternastu zawodników (w tym kontuzjowany Bartłomiej Grochowina) pojechało w daleką podróż na mecz rozgrywany w sobotę. Planowanie zawodów w ten dzień tygodnia rodzi określone problemy personalne. Zabrakło więc kilku piłkarzy, niemal w ostatniej chwili dzięki pomocy Piotra Nalepy (dziękujemy!) i Mariusza Leśniewicza (także dziękujemy!) udało się zwolnić z pracy Radosława Wójtowicza i Ireneusza Nowaka. Poza tym nie mógł zagrać pauzujący za kartki Grzegorz Dudek. Mecz nie był wielkim widowiskiem nawet jak na realia naszej okręgówki, ale na pewno oglądaliśmy o wiele lepszą grę niż w majowym spotkaniu zgodnie zaliczanym przez obie strony do jednego z najgorszych w poprzednim sezonie.
Pierwsze pół godziny to głównie wyrównana gra w środku pola z nielicznymi sytuacjami podbramkowymi. Obydwu zespołom trudno było zawiązać składną akcję, a co za tym idzie bramkarze nie mieli zbyt wiele pracy. Dopiero końcowy kwadrans pierwszej połowy przyniósł więcej emocji. W 33 min. Robert Rutyna dobrze interweniował po groźnej kontrze gospodarzy. Minutę później szybką wymianę podań od Mirosława Kisełyczki przez Damiana Litwiniuka i Wojtowicza skończył niecelnym strzałem Paweł Wegner. W 37 min. zagapiła się nasza defensywa pozwalając najpierw na strzał Radosławowi Wypychowi a po odbiciu futbolówki przez Rutynę jeszcze na dobitkę. Piłka trafiła w poprzeczkę i wpadła do bramki. Przegrywaliśmy zatem, ale na szczęście bardzo krótko. W 41 min. Wojtowicz obsłużył dobrym podaniem Wegnera i napastnik MKS-u uderzył płasko w długi róg obok wyciągniętego Huberta Boby umieszczając piłkę tuż przy słupku w siatce. "Diabeł" wyróżniał się do tej pory głównie gestykulacją i uskutecznianiem boiskowych rozmów, a nie dobrą grą, ale w tym momencie pokazał, że potrafi znakomicie przynieść pożytek zespołowi.
Po przerwie dalej wyrównana gra. W 63 min. radość w naszym obozie. Świetną krzyżową piłkę do Wegnera za plecy obrońców zagrał Kisełyczka i efektownym strzałem "Diabeł" potwierdził nieprzeciętne możliwości wyprowadzając nas na prowadzenie. Można było mieć uzasadnioną nadzieję na 3 punkty, bowiem kolejne minuty to przewaga czerwono-niebieskich. Dominacja debrznian nie przekładała się jednak na konkretne bramkowe okazje. W 82 min. wyrównujący gol. Rzut karny wykorzystał Grzegorz Królak. Mieliśmy wątpliwości co do tej jedenastki. Najpierw wydawało się, że arbiter gwizdnął rękę Leszka Begera, chociaż kapitan MKS-u twierdził, że nie został w nią trafiony. Po meczu sędzia mówił, że początkowo puścił akcję po faulu Piotra Grzechnika, a gdy nie padł gol podyktował karnego. Tak czy siak mieliśmy ponownie remis i taki wynik został już do końca. Dodajmy, że w każdym z trzech wyjazdowych meczów z drużyną Swe Pol Link nasi rywale wykonywali jedenastkę, przy czym w poprzednich dwóch przypadkach obronną ręką wychodzili z opresji nasi golkiperzy Daniel Janusz i Rutyna.
W Bruskowie jubileuszowe dwusetne mecze w MKS-ie zagrali Wójtowicz i Nowak. "Zola" mógł uczcić to wydarzenie piękną bramką w 20 min., gdyby sędzia asystent nie dopatrzył się spalonego w sytuacji gdy napastnik debnrzeński przymierzył idealnie w okienko z narożnika pola karnego... Odnotować też trzeba absolutny debiut w drużynie seniorów Tomasza Łopieńskiego. "Skała", do niedawna junior, zaliczył swoje pierwsze 15 minut w dorosłym futbolu.
Bruskowo Wielkie to miejscowość kilka kilometrów za Słupskiem. W daleką podróż do małej wioski warto wysłać osoby mające wpływ na inwestycje w gminie Debrzno. Wyłącznie po to, aby zobaczyli budynek klubowy Swe Pol Linku oddany właśnie całkiem niedawno do użytku. Przestronne szatnie, natryski, sterylna wręcz czystość, najkrócej - sama przyjemność dla uprawiających sport. Wcześniej pisaliśmy to samo o zapleczu w Korzybiu. Warto powielać dobre przykłady i uczyć się od innych w tym względzie...
(SM)

::  Copyright © 2003-2022 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::