AKTUALNOŚCI
Trzy karne, gol samobójczy i "okienko" - 7:3 w Lipce 21.04.2021r.
Kontrolne spotkanie seniorów z rywalami zza między, czyli grającym w klasie B GTS-em Lipka przebiegało podobnie jak gra sparingowa między tymi zespołami przed kilkoma tygodniami. Wtedy debrznianie zwyciężyli 5:2, teraz 7:3, prowadząc w pewnym momencie już 6:0. Wszyscy są już stęsknieni ligi, ale dobrze, że w środku tygodnia nadarzyła się okazja do meczu towarzyskiego.

Czerwono-niebiescy pojechali do Lipki w 19-osobowym zestawieniu, bez narzekającego na uraz po niedzielnym spotkaniu z Piastem Skic Damiana Kamowskiego. W składzie był natomiast jeden debiutant, Marcin Chabowski. 26-latek podjął treningi z teamem Sławomira Słonki i otrzymał szansę pokazania się w zawodach kontrolnych. Identycznie jak w meczu sprzed paru dni Wojciech Taras, nominalny obrońca zluzował w trakcie zawodów Słonkę, jednak tym razem między słupkami spędził pełną połowę.

Jak należało się spodziewać, od pierwszych chwil dominowali emkaesiacy. W 6 min. po akcji Norberta Muchy i W. Tarasa ponad poprzeczką uderzył Sebastian Stalka. W 10 min. po podaniu Pawła Władyczaka w dobrej pozycji znalazł się Michał Pacholik, przełożył piłkę na prawą nogę i strzelił niecelnie. W 12 min. powalczył przy narożniku boiska Gracjan Wenda, następnie szybko oddał strzał, przy czym futbolówka powędrowała w... aut. Kolejna nieudana próba to uderzenie Muchy w 13. minucie.

Następne dwa ataki przyniosły powodzenie. W 16 min. na 1:0 trafił z bliska Władyczak, a asystę zapisaliśmy Pacholikowi. Wcześniej podał do niego Stalka, w akcji uczestniczył także Krzysztof Szawarniak. Właśnie "Szuwar" podwyższył na 2:0 w 21 min., gdy przechwycił piłkę Mucha, powędrowała do Stalki, a po jego zagraniu Krzysztof mocno przymierzył i po ręce golkipera i poprzeczce "gała" ugrzęzła w siatce. Dominowaliśmy bezapelacyjnie, ale z precyzją było na bakier. Jak choćby w 23 min., kiedy po wymianie piłek między Władyczakiem, Pacholikiem i Stalką, ten ostatni nie wcelował w światło bramki. W 25 min. Szawarniak rozciągnął grę do skrzydła, dośrodkowywał Wenda, a Władyczak nieczysto uderzył głową. W 29 min. było już dużo lepiej. Po kornerze w wykonaniu Stalki ładna główka Szawarniaka i 3:0!

Końcowy kwadrans I połowy nie przyniósł zmiany rezultatu, lecz nie znaczy to, iż było nudno. Nasi piłkarze kilkakrotnie byli o krok od zdobycia czwartej bramki (32 min.- Szawarniak do Stalki, dogranie na środek pola karnego i niecelna główka Władyczaka, który mógł swobodnie przyjąć podanie i wykończyć akcję nogą, 34 min.- bomba W. Tarasa z narożnika szesnastki obok prostokąta, 37 min. - Pacholik do Wendy, zbyt lekki strzał młodego zawodnika MKS-u, po chwili silne uderzenie Domańskiego, 39 min.- Stalka wrzucał w pole karne, Władyczak przebiegał obok piłki, lecz nie dotknął jej i... uderzyła w słupek, 43 min.- strzał Stalki ponad bramkę), zaś lipczanie oddali groźny strzał w 30. minucie, a w 33 min. otrzymali prezent od sędziego Bartłomieja Chrzana, który podyktował jedenastkę za rzekomy faul Błażeja Boruckiego. Krystian Zaborowski zasłużył na brawa za postawę fair, ponieważ... podał piłkę Słonce z jedenastego metra... Szacunek!

Aż do 70. minuty utrzymywało się trzybramkowe prowadzenie emkaesiaków. W tym czasie zmarnowaliśmy kilka bardzo dobrych okazji, albo też brakowało nieco szczęścia. W 48 min. Mucha dograł do Szawarniaka, obejrzeliśmy bardzo mocny strzał, a futbolówka po nodze obrońcy i rękach interweniującego bramkarza wyszła na róg. W 49 min. Pacholik do Szawarniaka, piłka ponownie przy "Kołku", wrzutka i... poprzeczka, w 58 min. natomiast Kacper Bielecki ładnie dostrzegł Bartłomieja Licę, ale ten został powstrzymany przez golkipera. Poza tym odnotowaliśmy korner bity przez Stalkę w 60 min., wolej Boruckiego i... przecinający ten strzał Jakub Nykiel obił słupek, a w 66 min. płasko uderzał Bielecki, lecz zbyt lekko.

Ostatnie dwadzieścia minut przyniosło... siedem goli! W obydwu drużynach rozluźniły się szyki obronne. W 70 min. piękną bramkę uzyskał strzałem z wolnego z lewej nogi Krzysztof Dudzic. To było klasyczne okienko! Później przypomniał o sobie Wojciech Marczak. W 76 min. wykorzystał karnego (ręka jednego z rywali), a w 79 min. po dobrym zagraniu Bieleckiego wbiegł w pole karne i strzałem po ziemi ulokował piłkę w siatce. Było więc aż 6:0, ale to nie finisz festiwalu snajperskiego. W 80 min. ripostowali bowiem gospodarze (konkretnie Mateusz Michalski), w 85 min. Dominik Michalski trafił na 6:2 głową, a za moment po kontrze, w której ton nadawali Bielecki i Nykiel trafienie samobójcze zaliczył Dawid Romanek. Wynik na 7:3 ustalił w 90+4. minucie M. Michalski, z karnego, którego znowu nie powinno być, bo Wojciech Marzec absolutnie nie przewinił...

GTS Lipka- MKS Debrzno 3:7 (0:3)

0:1 Paweł Władyczak (16)
0:2 Krzysztof Szawarniak (21)
0:3 Krzysztof Szawarniak (29)
0:4 Krzysztof Dudzic (70)
0:5 Wojciech Marczak (76-k)
0:6 Wojciech Marczak (79)
1:6 Mateusz Michalski (80)
2:6 Dominik Michalski (85)
2:7 Dawid Romanek (86-s)
3:7 Mateusz Michalski (90+4-k)

MKS: Słonka (46 J. Kuliński)- W. Taras, W. Marzec, Borucki (76 Majkowski), Domański (68 Chabowski)- Wenda (58 Lica), Władyczak, Mucha (66 Marczak), Pacholik (56 Bielecki)- Stalka (64 K. Dudzic), Szawarniak (53 Nykiel)

Od 46. minuty w bramce MKS-u stał W. Taras

::  Copyright © 2003-2021 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::