AKTUALNOŚCI
Po przerwie rozwiązał się worek z bramkami12.09.2020r.
W trzeciej serii ligowych zmagań juniorzy D1 rozgromili na własnym boisku Chojniczankę Chojnice 10:1. Ekipa Dariusza Piekarskiego odniosła trzecie zwycięstwo w sezonie i kontynuuje dobrą passę. Czerwono-niebiescy panowali niepodzielnie na boisku, chociaż do przerwy goście usiłowali jeszcze nawiązać walkę i stworzyli nawet kilka okazji na gole.

W 9 min. debrznianie mieli pierwszą szansę na otwarcie wyniku. Piłkę przejął od bramkarza Dawid Białek, ale przeniósł ją z bliska nad poprzeczkę. W 13 min. zdobyliśmy premierowego gola. Tym razem błąd defensywy wykorzystał Mateusz Kulicki i z 10 metrów umieścił futbolówkę w siatce. Zaraz potem Kulicki mógł skopiować swój wyczyn, ale nie trafił w światło bramki. W 16 min. po zagraniu Antoniego Sadowskiego Bartosz Karbownik mógł podwyższyć na 2:0. Stało się to wreszcie dosłownie chwilę później, gdy w 17 min. Kulicki minął trzech przeciwników i skierował "gałę" do celu tuż przy słupku.

Po pierwszej części było 3:0, bo w 29 min. Emil Paczkowski wyszedł na czystą pozycję i spokojnie dopełnił formalności. Wcześniej jednak Chojniczanka poważnie zagroziła "świątyni" Rafała Kaszubowskiego, który dwukrotnie udanie interweniował, a poza tym w dwóch innych sytuacjach rywale pudłowali. Zanim zeszliśmy do szatni jeszcze dwie sposobności dla emkaesiaków. W 30 min. solowa akcja Jakuba Jaśkiewicza i doskonała okazja Sadowskiego, który jednak nie trafił do pustej bramki. Znowu Antek powinien skończyć skutecznie ataki MKS-u w 35+1. minucie, ale najpierw przegrał pojedynek z golkiperem, a po chwili po kornerze strzelił z niewielkiej odległości ponad poprzeczką.

Drugą połowę zaczęliśmy od uderzenia Paczkowskiego w 38 min. w słupek. Wkrótce, w krótkim odstępie czasu, zrobiło się 5:0! W 40 min. z gapiostwa obrońcy skorzystał Sadowski i pewnie oszukał bramkarza, a w 41 min. Paczkowski w idealnej sytuacji strzelił wprawdzie w golkipera, ale piłka powędrowała w górę w kierunku bramki i ostatecznie znalazła drogę do celu. Piłkarze z Grodu Dzika bezsprzecznie dominowali, a między 51. i 57 minutą uzyskali jeszcze... pięć (!) bramek. Czynili to zresztą z wielką łatwością, rozbijając zrezygnowaną defensywę Chojniczanki. Kolejno na liście strzelców meldowali się Sadowski, Kulicki, Sadowski, Kulicki i po ładnym strzale z wolnego znowu Kulicki. Było więc 10:0...

Oprócz tego w 50 min. sam na sam z golkiperem znalazł się Białek, a w 66 min. efektowny rajd Sadowskiego zatrzymał bramkarz. W ostatniej minucie przyjezdni cieszyli się z honorowego trafienia. Najpierw Kaszubowski wybronił dobitkę po uderzeniu jednego z przeciwników w poprzeczkę, lecz za moment skapitulował po próbie z bliska.

Czwarta kolejka to w przypadku drużyny Piekarskiego następny występ na Stadionie Miejskim. W sobotę 19 września o godz.11.00 podejmiemy Dolinę Gałąźnia Wielka.

MKS Debrzno- Chojniczanka Chojnice 10:1 (3:0)
Bramki dla MKS-u: Mateusz Kulicki (13, 17, 53, 55, 57), Antoni Sadowski (40, 51, 54), Emil Paczkowski (29, 41)
MKS: Fąs, Kaszubowski- Białek, Domek, Jaśkiewicz, Kanecki, Karbownik, Kulicki, F. Lange, Paczkowski, Paprota, Sadowski, Szyszka

::  Copyright © 2003-2021 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::