AKTUALNOŚCI
Zagrali po burzy, 5:3 za miedzą07.08.2019r.
W przedostatnim meczu towarzyskim przed początkiem edycji 2019/2020 seniorzy MKS-u pokonali na wyjeździe GTS Orzeł Lipka 5:3. Debrznianie zaliczyli przeciętne zawody na tle bardzo ambitnie walczącego rywala, na co dzień występującego w klasie B. Niewiele zabrakło, aby do spotkania klubów, których obiekty dzieli zaledwie 5 kilometrów, w ogóle nie doszło. Piłkarze wyszli na boisko ze znacznym opóźnieniem, o godz.18.25, a przyczyną były potężna ulewa i burza. Myślano nawet, aby zawody odwołać i przenieść na inny termin, ale cierpliwość opłaciła się i drużyny pograły jednak 90 minut.

Sławomir Słonka sprawdził szesnastu zawodników, w tym debiutanta w dorosłym teamie Jakuba Grudzińskiego. Zestawienie, które desygnowaliśmy na mecz w Lipce dalekie było od optymalnego, ale mimo to zaliczone półtorej godziny powinno przydać się w kontekście rundy jesiennej. Ciekawostką była specyficzna rozgrzewka, zaordynowana samemu sobie przez Pawła Władyczaka, który na miejsce gry udał się... biegiem. W środę zapisaliśmy notabene "Władkowi" mecz nr 666 (sic!) w MKS-ie.

Przez premierowy kwadrans, na rozmiękłym placu wydarzyło się niewiele godnego uwagi. W 16 min. dogodną okazję miał Wojciech Taras, ale posłał piłkę obok celu. W 21 min. po zagraniu Kacpra Bieleckiego Kamil Masternak trafił wprost w golkipera. W 23 min. zbyt lekko próbował zaskoczyć bramkarza głową Krzysztof Dudzic. Defensywę gospodarzy przełamaliśmy wreszcie w 24. minucie. Dogranie Michała Pacholika wykorzystał spokojnie K. Dudzic i było 1:0. W 27 min. należał nam się rzut karny, bo faulowany był W. Taras, ale gwizdek sędziego milczał. W 36 min,. koronkową akcję teamu z Grodu Dzika wykończył ze swobodą K. Dudzic. Zaczął K. Masternak, a asystę zanotował W. Taras. Satysfakcjonujący wynik 2:0 utrzymał się do końca I odsłony.

W drugiej połowie dużo więcej wydarzeń. W 51 min. egzekwowaliśmy jedenastkę po przewinieniu na K. Bieleckim. Do futbolówki podszedł Sebastian Stalka, ale jego zamiary odczytał golkiper i sparował strzał. Jeszcze w tej samej minucie było jednak 3:0. Wzdłuż bramki zagrywał W. Taras, a do "gały" dopadł nadbiegający Pacholik i z bliska kopnął do siatki.

Dalsze minuty dla miejscowych. Chaos w naszych szeregach, brak koncentracji, ale i pełna zaangażowania gra futbolistów GTS-u, co przyniosło im szybko powodzenie. W 52 min. grający trener lipczan Krzysztof Redzimski przymierzył celnie zza pola karnego i zrobiło się 3:1. W 57 min. mieliśmy wprawdzie szansę K. Bieleckiego, ale zaraz potem, w 59 min., kontaktowego gola zdobył Bartosz Zych. W 64 min. rywale wyrównali, gdy pozostawiony bez opieki w szesnastce Redzimski ładnie uderzył w długi róg. Z wyraźnego i zasłużonego 3:0 w niewiele ponad dziesięć minut 3:3...

Od momentu straty trzeciej bramki inicjatywa zdecydowanie przeszła na stronę debrzneńską. Zepchnęliśmy GTS do obrony, ale dość długo nie przynosiło to efektu. W 69 min. Patryk Klejdysz obił słupek, a kwadrans później, w 84. minucie, strzelił bardziej precyzyjnie i odzyskaliśmy nareszcie prowadzenie. Wynik na 5:3 ustalił K. Bielecki w 87 min., technicznie przerzucając piłkę nad wychodzącym bramkarzem.

Powiedzielibyśmy, iż "szału" nie było i będzie to szczera prawda. Dobrze, że mimo niesprzyjających warunków pogodowych spotkanie odbyło się i to jest największa wartość z tego dnia. Nie mamy wątpliwości, że w lidze trzeba grać dużo lepiej i bardziej uważnie, aby powiększać punktowe konto...

GTS Orzeł Lipka- MKS Debrzno 3:5 (0:2)

0:1 Krzysztof Dudzic (24)
0:2 Krzysztof Dudzic (36)
0:3 Michał Pacholik (51)
1:3 Krzysztof Redzimski (52)
2:3 Bartosz Zych (59)
3:3 Krzysztof Redzimski (64)
3:4 Patryk Klejdysz (84)
3:5 Kacper Bielecki (87)

MKS: Słonka- W. Taras, Stalka, W. Marzec, Borucki- Bielecki, Władyczak, Mucha, Pacholik- K. Masternak, K. Dudzic. Grali ponadto: Kamowski, P. Klejdysz, Litwiniuk, K. Wegner, Grudziński

::  Copyright © 2003-2022 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::