ARCHIWUM AKTUALNOŚCI
Jest punkcik 22.09.2012r.
Podział punktów przyniósł trzeci ligowy mecz juniorów młodszych MKS-u w tym sezonie. Można być zadowolonym, bo przecież to pierwsza zdobycz podopiecznych Łukasza Płóciennika, ale po końcowym gwizdku arbitra Sebastiana Stalki pozostał mały niedosyt.
Czerwono-niebiescy nacierali w ostatnich minutach i niewiele zabrakło do zgarnięcia pełnej puli. Obydwa zespoły odważnie zaczęły rywalizację. Już w premierowej akcji Lipniczanka mogła objąć prowadzenie. Grzegorz Sikora obronił w dobrym stylu kąśliwy strzał z dystansu, a przy dobitce uratowała nas poprzeczka. Bardzo szybko przenieśliśmy ciężar gry na drugą stronę boiska i po wymianie podań w duecie Dawid Stefaniak- Paweł Szymaniak ten pierwszy znalazł się na czystej pozycji. Golkiper gości wygrał pojedynek i wykonywaliśmy jedynie rzut rożny. W 7 min. Mateusz Gryta zagrał długą piłkę na pole karne, doszedł do niej Stefaniak i drugi raz był bliski szczęścia. Trzy minuty później kiks przytrafił się kierującemu obroną MKS-u Markowi Lisewskiemu, ale będący w idealnej sytuacji rywal spudłował. W 15 min. bramkarz Lipniczanki nie utrzymał piłki w rękach i niewiele zabrakło Bartoszowi Szulcowi do skierowania jej do siatki. W odpowiedzi przyjezdni po dośrodkowaniu trafili futbolówką w poprzeczkę. Od 25. minuty przegrywaliśmy 0:1. W okresie absolutnie wyrównanej gry dość przypadkowo uderzył zza pola karnego z lewej nogi jeden z zawodników z Lipnicy i zupełnie zaskoczył Sikorę. Do końca I odsłony nic się nie zmieniło. W drugiej części zagraliśmy odważniej, spychając rywali do defensywy. Debrznianie prezentowali dużą wolę walki i zaangażowanie, co na tle mocniejszego fizycznie zespołu gości mogło się podobać. Dobrą partię rozgrywał np. Gracjan Mateusiak, który nie tylko nieźle spisywał się w defensywie, ale i inicjował ataki prawym skrzydłem. Po którejś z takich indywidualnych akcji uderzył z 20 metrów, bramkarz nie opanował piłki i nerwowo łapał ją potem na raty. Mieliśmy nawet przez moment wątpliwości czy nie przekroczyła linii bramkowej. Z kolei po jednej z kontr Lipniczanki w 60 min. ratował nas słupek. Zamiast 0:2 w 63. minucie zrobiło się 1:1! Składną akcję czerwono-niebieskich wykończył technicznym strzałem z bliskiej odległości debiutant Jakub Kierzek, który otrzymał podanie od Szulca. Gospodarze uwierzyli, że można zdobyć nawet komplet punktów i przycisnęli. W 70 min. próbował zaskoczyć bramkarza uderzeniem z dalszej odległości Wojciech Glugla, ale najlepszą okazję na rozstrzygniecie meczu mieliśmy trzy minuty później. Po zagraniu Szymaniaka przed idealną szansą stanął Stefaniak. Nie udało się i rezultat pozostał bez zmian. Cieszy punkt, pierwszy w edycji 2012/2013. Przed drużyną na pewno jeszcze wiele trudnych chwil, ale taki malutki sukcesik jest godzien odnotowania. Trener nie zdecydował się tym razem na jakiekolwiek roszady w trakcie spotkania, na ławce całe 80 minut pozostali Gracjan Zawadzki, Dawid Berger, Brajan Lender, Damian Okoński i Michał Bucholc. Zapewne otrzymają szansę w kolejnych potyczkach ligowych. W czwartej kolejce debrznianie zagrają w sobotę 29 września o godz. 11.00 na wyjeździe z Czarnymi Czarne.

MKS Debrzno - Lipniczanka Lipnica 1:1 (0:1)
Gol dla MKS-u: Jakub Kierzek (63)
MKS: Sikora - Mateusiak, Marek Lisewski, Gryta, Glugla - Stefaniak, Szymaniak, Pilarski, Romanek - Kierzek, Szulc

::  Copyright © 2003-2022 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::