ARCHIWUM AKTUALNOŚCI
"Debrzno 30+" - to było to! 30.12.2011r.
Trochę rywalizacji, ale nade wszystko dobra zabawa - takie motto przyświecało premierowej edycji noworocznego turnieju piłki nożnej "Debrzno 30+, rozegranego w hali Zespołu Szkół.
To miało być spotkanie znajomych, kolegów, przyjaciół, okazja do pobiegania za futbolówką w okresie, w którym życiowo nieco "zwalniamy", mając odrobinę więcej czasu na rozrywkę. Wyszło tak, jak zakładaliśmy, gdyż naprawdę imprezę należy uznać za bardzo udaną. Napisaliśmy wyżej, że to była pierwsza edycja, bo nie ma żadnych wątpliwości, iż w podobnym gronie wręcz trzeba spotykać się rokrocznie. Pomysł Arka Lewenko sprzed paru miesięcy okazał się przysłowiowym "strzałem w dziesiątkę" i za to (oraz duży udział organizacyjny) należą mu się wielkie podziękowania. Nie ukrywajmy, były małe obawy o frekwencję, ale im bliżej wyznaczonej godziny rozpoczęcia zawodów, tym wątpliwości rozwiewały się. Ogółem w szkolnym obiekcie stawiło się 29 osób, nie było więc najmniejszych kłopotów, aby zestawić z tak pokaźnej liczby uczestników cztery drużyny. Jedyną niedogodnością był brak golkipera w zespole XXL, lecz i z tym sobie poradziliśmy, gdyż Sławomir Słonka, Daniel Janusz i Robert Rutyna gościnnie wystąpili po razie właśnie w tej drużynie. Propozycja organizatorów była taka, aby mecze trwały 2x15 minut, ale po delikatnym, acz stanowczym "proteście" świadomych swojej kondycji piłkarzy, grano ostatecznie 2x12 minut. Kibice obejrzeli 31 bramek i tylko w inauguracyjnym starciu Muminków z Rutyniarzami piłka ani razu nie znalazła się w siatce mimo, że szans i to tych z gatunku "wyśmienite" nie brakowało. Potem celowniki zostały już wyregulowane... Warto było przyjść do hali choćby po to, aby zobaczyć w akcji Andrzeja Korosia, najlepszego snajpera w historii czerwono-niebieskich. Dla seniorów MKS-u zdobył 217 goli, w "Debrzno 30+" znowu przypomniał o swoich nieprzeciętnych umiejętnościach, lokując futbolówkę w celu pięciokrotnie i zgarniając statuetkę dla (jakżeby inaczej) najlepszego strzelca. Symboliczne, prawda? A Krzysztof Borkowski? Trzeba było widzieć radość jednego z najbardziej zasłużonych dla klubu znad Debrzynki piłkarzy po pokonaniu w efektowny sposób serdecznego kolegi Rutyny... Świetną dyspozycję zaprezentował bardzo dawno nie widziany na boisku Ryszard Koronowicz, którego po wsze czasy zapamiętają kibice z pięknego gola z obrosłego legendą meczu w Okonku w 1998 roku. W ekipie Sylwestra Nylca (www.lama.pl) prym wiedli trzej ponad 50-letni kompani z murawy (jeszcze z okresu istnienia "Żagla"), czyli Tadeusz Bucholc, Jarosław Matraszek i Mirosław Łepek, wspierani wspomnianym, kilka lat młodszym "Boruchą". Łepek otrzymał wyróżnienie dla najstarszego uczestnika imprezy. Miło było spotkać Wojciecha Paprotę, obecnie na co dzień torunianina, który zaliczył wiosną 2006r. udane pół roku w MKS-ie. Niektórzy, jak Paweł Kwaśniewski (zakończył występy w Debrznie w 2001r.), czy Maciej Sadowski, po latach ubrali swoje koszulki z nazwiskami, w których grali w naszym klubie. Sam pomysłodawca turnieju z kolei swoją "szesnastkę" z napisem "Lewenko" założył... po raz pierwszy, bowiem nie miał ku temu okazji, gdy klub zamawiał stroje przed z górą dekadą. Można by tak jeszcze długo wymieniać... Ciekawa była średnia wieku drużyn. Najmłodsi byli Rutyniarze (35,14), najbardziej doświadczeni życiowo (to zgrabniejsze określenie) www.lama.pl.(42). Beniaminkiem okazał się Karol Gromowski, któremu tak naprawdę do magicznej (faktycznie tak jest?) bariery 30 lat brakowało 28 grudnia ledwie dziewięciu dni, lecz... "dzika karta" umożliwiła mu występ. Nad wynikami nie będziemy się dłużej rozwodzić, zamieszczamy je poniżej. W każdym razie wygrali ci, którzy mieli to zrobić (żart...), a przegranych nie było w ogóle (i to oczywista oczywistość). Warto dodać, że całkowity dochód z wpisowego od zawodników przekazano dla córek zmarłego 1 grudnia Romana Nylca. Pamięć Romka uczczono minutą ciszy przed rozpoczęciem pierwszego meczu, a trykot, w którym grał w MKS-ie widniał w centralnym miejscu hali.
Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do sprawnego przebiegu zawodów, w tym zwłaszcza Sebastianowi Stalce (foto), Adrianowi Kwaśniewskiemu i Patrykowi Borkowskiemu (pomoc techniczna), Robertowi Szychowskiemu (sędzia), Henrykowi Judyckiemu (opiekun sali) oraz dyrektorowi Zespołu Szkół Jarosławowi Samborskiemu (zwolnił klub z opłaty za halę). Nie musimy dodawać, że "dogrywka" (lub jak kto woli "trzecia połowa") w "Lagunie" była nie mniej interesująca niż kopanie piłki, a tematów do dysput rzecz jasna nie brakowało. Do zobaczenia za rok!

Wyniki i strzelcy goli:

Muminki - Rutyniarze 0:0

www.lama.pl - XXL 3:3
K. Jaworski 2, S. Nylec - M. Kisełyczka 2, I. Nowak

Rutyniarze - XXL 3:3
A. Koroś 2, M. Pilarski - I. Nowak 2, M. Kropski

Muminki - www.lama.pl 4:2
P. Kwaśniewski 2, A. Lewenko, M. Maza - S. Nylec, M. Łepek

www.lama.pl - Rutyniarze 3:5
K. Borkowski, K. Jaworski, M. Łepek - A. Koroś 3, A. Łukaszewski, M. Pilarski

XXL - Muminki 0:5
P. Kwaśniewski 2, M. Sadowski 2, S. Michno

Tabela:

1. Muminki          7   9-2
2. Rutyniarze       5   8-6
3. XXL                 2   6-11
4. www.lama.pl    1   8-12

Król strzelców: Andrzej Koroś (Rutyniarze) - 5 goli
Najstarszy zawodnik: Mirosław Łepek (www.lama.pl)

Składy drużyn:

Muminki: Ryszard Koronowicz, Paweł Kwaśniewski, Arkadiusz Lewenko, Michał Maza, Sebastian Michno, Maciej Sadowski, Sławomir Słonka, Mirosław Wieszewski

Rutyniarze: Robert Białek, Andrzej Koroś, Adam Łukaszewski, Michał Pilarski, Marek Romaniec, Robert Rutyna, Roman Szerląg

XXL: Marcin Fojut, Mirosław Kisełyczka, Marcin Kropski, Ireneusz Nowak, Wojciech Paprota, Grzegorz Zasada

www.lama.pl: Krzysztof Borkowski, Tadeusz Bucholc, Karol Gromowski, Daniel Janusz, Krzysztof Jaworski, Mirosław Łepek, Jarosław Matraszek, Sylwester Nylec

::  Copyright © 2003-2020 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::