ARCHIWUM AKTUALNOŚCI
Kraken nie do powstrzymania 11.01.2011r.
Po sobotnio - niedzielnych zmaganiach pozycję lidera w debrzneńskiej halówce zachowała ekipa Jedności Zakrzewo. Zgodnie z przypuszczeniami podwójna dawka spotkań przyniosła mnóstwo wrażeń i istotne roszady w tabeli. Działo się wiele w trakcie tego "morderczego" weekendu, a przynajmniej kilka meczów kibice zapamiętają na długo.
Zdecydowanie najwięcej zyskał Kraken, najmłodsza drużyna ligi, wspierana symbolicznie przez jedynego "seniora" Henryka Marczaka. Wojciech Marczak i spółka grali najefektowniej, bardzo skutecznie i mimo, że dysponują najmniej licznym składem wśród czołowych zespołów rozgrywek, jako jedyni zgarnęli komplet 12 punktów! Dodać przy tym należy, że wcale nie mieli łatwego zadania, bowiem na ich drodze stanęli m.in. Nowicjusze i Marconi. W sobotę krakenowcy rozpoczęli od rozgromienia Gromu Barkowo. Ich rywale nie mogli znaleźć sposobu na znakomicie dysponowanego strzelecko W. Marczaka. Wojtek trafił do bramki barkowian aż ośmiokrotnie. W kolejnej potyczce, z myśligoszczanami, zdobył "tylko" cztery gole, lecz przecież skala trudności była w tej konfrontacji znacznie wyższa... Rozmiary wygranej Krakenu z Marconi były więcej niż zaskakujące- 8:2! Na drugi dzień W. Marczak już nie strzelał celnie tak często, ale nieoceniona okazała się wysoka forma Michała Birosza. To ten zawodnik niemalże w pojedynkę "rozmontował" Dobrynkę w nadspodziewanie trudnym meczu, zakończonym nikłą wygraną 3:2. Najcenniejsza dla jego zespołu była jednak wiktoria z Nowicjuszami. Od pierwszego gwizdka młodzież natarła na jednego z głównych faworytów ligi, wywierała skuteczną presję, nie dała się absolutnie rozkręcić przeciwnikom. Do przerwy przyniosło to efekt w postaci prowadzenia 2:0, po golach Adriana Kwaśniewskiego i W. Marczaka. Nowicjusze zwarli szeregi w drugich 15 minutach, uzyskali szybko kontaktową bramkę za sprawą Marka Michalskiego, ale w odpowiedzi świetną akcję przeprowadził Birosz powiększając znowu przewagę Krakenu do dwóch trafień. W końcówce szansę na remis przywrócił Nowicjuszom Grzegorz Dudek, lecz na wyrównanie zabrakło czasu. Kraken zatem był rewelacją tego specyficznego weekendu, ale największe zainteresowanie wszystkich obserwujących ligę wzbudził sobotni mecz Jedności z Nowicjuszami. Rzeczywiście, była to potyczka "ze znakiem jakości", stojąca na bardzo dobrym poziomie. Rozpoczął już w 2 min. Dawid Wachnik, ale chwilę później do remisu doprowadził Jakub Kowalski. Inicjatywę posiadali debrznianie, jednak wystarczyła kontra i celny strzał Pawła Mreły, by Jedność miała lepsze humory w przerwie. Druga część rywalizacji to niezwykle skuteczna i mądra gra Nowicjuszy. Najpierw w zamieszaniu leciutkim, lecz precyzyjnym uderzeniem zmieścił futbolówkę w siatce Adrian Kustra. Potem były gole Wachnika oraz Łukasza Płóciennika. "Płota" strzelał z połowy boiska do pustej bramki, po błędzie Sławomira Słonki. Mimo dominacji Nowicjusze nie ustrzegli się taktycznej pomyłki, pod koniec spotkania pozostawiając zupełnie bez opieki Zbigniewa Czyża. Snajper zakrzewski nie zmarnował okazji, ale i tak debrznianie cieszyli z cennego zwycięstwa. Pierwsza strata punktów przez Jedność oznaczała także zmianę lidera, ale... tylko na 24 godziny. W niedzielę bowiem Kraken ogrywajac Nowicjuszy dopomógł sobie i zarazem ekipie z Zakrzewa, która powróciła na pierwsze miejsce w tabeli. Również miano najlepszego snajpera odzyskał Czyż, ścigający się na gole z W. Marczakiem. Dziewięć bramek zaaplikowanych Samym Swoim wystarczyło do tego w zupełności... Swojego dorobku nie powiększył tym razem chory Tomasz Jopek. Z drużyn pierwszej szóstki zestawienia oprócz bezkonkurencyjnego Krakenu (12 oczek) po trzy wygrane zanotowali Nowicjusze, Jedność, Grom Stanisławka i Ogrodowa/Gama. Najsłabiej wypadł zespół Marconi, który uciułał zaledwie 4 punkty i właściwie odpadł z rywalizacji o czołowe lokaty. Myśligoszczanie sromotnie polegli we wspomnianym wyżej meczu z Krakenem, nie mieli też nic do powiedzenia w starciu z Ogrodową/Gama. Małym usprawiedliwieniem była absencja nominalnego golkipera Artura Niemiera, którego zastępowali aż trzej zawodnicy: Robert Michalski, Mateusz Grabowski i Łukasz Garstka. Na koniec niedzieli Marconi stracili też punkty z Orłem. Dosłownie w ostatnich sekundach remis zapewnił scholastykowianom potężnym uderzeniem z dystansu Rafał Kuchciak. To premierowy przypadek w tym sezonie, aby niżej notowany zespół nie przegrał z drużyną czołowej szóstki. Na podkreślenie zasługuje powrót do bramki Ogrodowej/Gama Roberta Rutyny. Będący nie w pełni sił "Norris" zastąpił kontuzjowanego tydzień wcześniej Macieja Szmyta. Jak zwykle solidnie zaprezentował się Grom Stanisławka. Gromowcy zrobili "swoje" ogrywając Orła, Dobrynkę oraz swoich imienników z Barkowa. Ulegli tylko Jedności, w meczu, w którym zabrakło im koncepcji na grę i... recepty na skuteczność Mreły w końcowych fragmentach. Już 110 bramek po stronie strat ma outsider ligi Sami Swoi... Ale, co także należy zauważyć, w niedzielnych dwóch spotkaniach ekipa Krzysztofa Pawlukiewicza nie popełniła ani jednego faulu. Brawo! Bez większego powodzenia spisuje się w tej edycji Dobrynka. Była wprawdzie blisko niespodzianki w spotkaniach z Krakenem i Gromem Stanisławka, ale ostatecznie schodziła z boiska "na tarczy". Co innego jednak jest warte zaznaczenia. W wyrównanej konfrontacji ze Stanisławką, przy stanie 0:1, po jednej z akcji sędzia nakazał wznowienie gry przez Dobrynkę od autu bramkowego. Tymczasem Andrzej Taras przyznał, iż należy się rywalom rzut rożny. Arbiter Mirosław Łepek przychylił się do jego sugestii, gromowcy błyskawicznie rozpoczęli z rogu i... zdobyli gola. Gest fair-play "Daglasa" godny pochwalenia! Niedawno odnotowaliśmy debiut w lidze halowej przedstawicielki płci pięknej. Żaneta Kłos zagrała w meczu Nowicjuszy. Teraz nie tylko wystąpiła na boisku, ale i... dwukrotnie pokonała bramkarza zespołu Sami Swoi!
Przekroczyliśmy półmetek sezonu, a 16 stycznia od godz. 14.00. kolejne mecze. Najtrudniejsze zadanie czeka Jedność Zakrzewo, bowiem lider zmierzy się z dwoma silnymi rywalami, tj. Krakenem i Ogrodową/Gama. W innych potyczkach też jednak nie będzie nudno, zapraszamy więc kibiców do hali Zespołu Szkół.

::  Copyright © 2003-2022 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::