ARCHIWUM AKTUALNOŚCI
Najwyżej od ponad pięciu lat 27.09.2009r.
Klapą zakończył się występ juniorów starszych w Dębnicy. Kłopoty kadrowe trapiące zespół w tym sezonie dały znać o sobie z wielką siłą właśnie na ładnym obiekcie Korala. Szczególnie absencja kontuzjowanych Dariusza Piekarskiego i Wojciecha Marczaka była bardzo wyraźnie widoczna.
Trudno było zachować optymistyczne nastawienie przed spotkaniem wychodząc na plac gry ze świadomością, iż w wyjściowej jedenastce znalazło się miejsce chociażby dla rezerwowego bramkarza Roberta Wysockiego, który tym razem wystąpił całe 90 minut w polu... Zawody toczyły się przy zdecydowanej przewadze gospodarzy, którzy już do przerwy prowadzili 4:0. Dębniczanie zdobywali gole w 14, 25, 29 i 43 minucie. Drugie i czwarte trafienia to strzały z rzutów karnych dyktowanych przez sędziego za rękę Macieja Maślanyka i faul Rafała Poserta. W drugiej połowie nieco lepiej, choć i tak Dawid Białas musiał trzykrotnie sięgać po futbolówkę do siatki - w 51, 72 i 89 minucie. W tej fazie spotkania stworzyliśmy trzykrotnie realne zagrożenie pod bramką miejscowych. Dwa razy Marcin Molenda był bliski powodzenia (minimalnie przestrzelił głową oraz przegrał pojedynek z bramkarzem), również Przemysław Szczubiał powinien zdobyć honorową bramkę. "Heski" przeniósł piłkę nad poprzeczką mając przed sobą jedynie golkipera i kilka metrów do celu. Tak dotkliwej porażki w kategorii "junior starszy" nie ponieśliśmy od bardzo długiego czasu. 3 kwietnia 2004 r. MKS przegrał na wyjeździe z Bytovią Bytów 1:8, po ponad pięciu latach przydarzyła nam się podobna wpadka. Piłkarskie życie toczy się jednak dalej. W sobotę 3 października o godz. 11.00 mecz u siebie z Brdą Przechlewo, będzie wiec szansa na rehabilitację.

Koral Dębnica - MKS Debrzno 7:0 (4:0)
MKS: Białas - Wołek, Maślanyk, W.Taras, Szczubiał - Paliwoda, Bronowicki, Borkowski, Robert Wysocki - Posert (70 Mulik), M.Molenda

::  Copyright © 2003-2022 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::