ARCHIWUM AKTUALNOŚCI
Start Łeba - MKS Debrzno
Pogoda - piłkarze 1:0...
17.10.2004
Nie ma w naszym kraju drugiego takiego przypadku by w klasie okręgowej rywalizowały kluby, których siedziby oddalone są od siebie o "drobne" 180 km. Start Łeba i MKS Debrzno, bo o tych zespołach mowa, miały spotkać się w minioną niedzielę w letniej stolicy Polski. Na "wycieczkę" do Łeby wyruszyliśmy o godz. 8:30 busem i dwoma samochodami osobowymi. Jakież to szczęście, że zrezygnowano tym razem z wynajmu autobusu. Koszty wyprawy zmniejszyły się o połowę. Chęć zaoszczędzenia na czasie i pieniądzach miała swoje uzasadnienie i zostałaby wcielona w życie, gdyby nie...
W sobotę po południu na całym Pomorzu zaczął padać rzęsisty deszcz, nazajutrz nic się nie zmieniło. Kiedy zajechaliśmy do Łeby o godz. 11:15 już pierwszy ogląd płyty boiska nie nastrajał optymistycznie. Mimo to zawodnicy i działacze obu klubów zgodnie stwierdzili iż chcą w takich warunkach rozegrać spotkanie. Brano pod uwagę głównie aspekt ekonomiczny. Niestety, sędzia główny Paweł Małecki z Gdyni pozostał głuchy na argumenty kapitanów i kierowników drużyn i uzasadniając swą decyzję troską o bezpieczeństwo piłkarzy odwołał zawody. Czy słusznie? Na zdrowy rozum byłaby to raczej piłka wodna, a nie nożna. Z drugiej strony w gorszych warunkach graliśmy kilka lat temu na bocznym boisku w Bytowie i nikt nie narzekał. Pozostaje zasadniczy problem: kiedy mecz dojdzie do skutku? 11 listopada, 21 listopada, marzec 2005 roku? Te trzy terminy nasuwają się na dzień dzisiejszy. Pierwszy byłby do realizacji tylko wówczas, gdyby MKS odpadł w najbliższą środę z Pucharu Polski (święto niepodległości zarezerwowane jest dla następnej rundy rozgrywek pucharowych) drugi budzi wątpliwości związane z aurą (śnieg?). A więc marzec 2005? Poczekajmy spokojnie na decyzję wydziału gier. Swoją drogą jakieś fatum krąży nad ekipą Startu w tym sezonie. Przełożony mecz w Miastku, walkower w Bytowie, przerwane spotkanie z Czarnymi i teraz odwołane zawody z nami! Sięgając natomiast do historii naszego klubu przypomnieć należy zdarzenie z 15 sierpnia 1996 roku, kiedy miał się odbyć mecz pilskiej klasy okręgowej MKS - Płomień Połajewo. Sędzia nie dopuścił do gry, bo boisko w Debrznie przypominało po opadach deszczu... jezioro. W powtórce, w listopadzie tego samego roku, rozbiliśmy rywali 6:0. Trzykrotnie decyzją OZPN mecze MKS-u były odwoływane i przekładane ze względu na niekorzystną pogodę już na kilka dni przed planowanym terminem. Tak było w 1996 roku z potyczką z Sokołem Kościerzyn, w 2001 roku z meczem ze Stalą Jezierzyce, a w 2003 roku z konfrontacją z Unią Korzybie.
Z kronikarskiego obowiązku dodajmy, że MKS miał zagrać w Łebie w następującym składzie: K. Szychowski - P. Marek, A. Jażdżewski, A. Markiewicz, P. Binkiewicz - R. Wójtowicz, I. Nowak, B. Grochowina, M. Wałaszewski - L. Beger, P. Wegner.
Po przyjeździe do Debrzna stwierdziliśmy, że murawa naszego boiska nadawałaby się do gry. Było grząsko, ale znośnie...

::  Copyright © 2003-2024 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::